Co byście powiedzieli na występ Nicolasa Cage'a w filmie Christophera Nolana? Niestety, wygląda na to, iż nie ma na to szans. Wszystko przez to, iż aktor raz odmówił reżyserowi i ten już nigdy więcej nie zaproponował mu roli. Cage ujawnił, jacy jeszcze reżyserzy już nigdy więcej do niego zadzwonili.
David O. Russell zaoferował mi rolę milion lat temu. To był dobry film, zaproponował mi go, a ja powiedziałem nie. I to jedyny reżyser, któremu odmówiłem, który wrócił do mnie i zaproponował mi kolejny film, zdradził Nicolas Cage w wywiadzie dla "The New York Timesa".
Cage wystąpił w nowym filmie Russella, "Maddenie", gdzie wcielił się w tytułowego bohatera, Johna Maddena, zmarłego w 2021 roku legendarnego trenera oraz komentatora futbolu amerykańskiego. W obsadzie filmu są też Christian Bale, John Mulaney, Kathryn Hahn i Sienna Miller.
Większość reżyserów bierze to do siebie i nie dzwoni już więcej. Przydarzyło mi się to miliony razy. Tak było z Christopherem Nolanem, z Woodym Allenem, z Paulem Thomasem Andersonem. Nie dzwonią drugi raz, dodał aktor.
Nolan chciał, żeby Cage wystąpił w "Bezsenności". Anderson proponował mu z kolei rolę w swoim "bardzo wczesnym filmie", jak powiedział Cage. Pokazał mi krótki metraż z Philipem Bakerem Hallem i mieliśmy coś razem zrobić, ale się nie udało.
Tak czy inaczej David zadzwonił i pokazał klasę tym, iż zaprosił mnie po raz drugi. Nie chciałem znowu mu odmawiać i mam wielki szacunek dla jego talentu, podsumował Cage. To było piękne doświadczenie. Podobała mi się praca z Davidem, z Christianem Bale'em i Johnem Mulaneyem.
Jacy reżyserzy nie zadzwonią więcej do Nicolasa Cage'a?
David O. Russell zaoferował mi rolę milion lat temu. To był dobry film, zaproponował mi go, a ja powiedziałem nie. I to jedyny reżyser, któremu odmówiłem, który wrócił do mnie i zaproponował mi kolejny film, zdradził Nicolas Cage w wywiadzie dla "The New York Timesa".
Cage wystąpił w nowym filmie Russella, "Maddenie", gdzie wcielił się w tytułowego bohatera, Johna Maddena, zmarłego w 2021 roku legendarnego trenera oraz komentatora futbolu amerykańskiego. W obsadzie filmu są też Christian Bale, John Mulaney, Kathryn Hahn i Sienna Miller.
Większość reżyserów bierze to do siebie i nie dzwoni już więcej. Przydarzyło mi się to miliony razy. Tak było z Christopherem Nolanem, z Woodym Allenem, z Paulem Thomasem Andersonem. Nie dzwonią drugi raz, dodał aktor.
Nolan chciał, żeby Cage wystąpił w "Bezsenności". Anderson proponował mu z kolei rolę w swoim "bardzo wczesnym filmie", jak powiedział Cage. Pokazał mi krótki metraż z Philipem Bakerem Hallem i mieliśmy coś razem zrobić, ale się nie udało.
Tak czy inaczej David zadzwonił i pokazał klasę tym, iż zaprosił mnie po raz drugi. Nie chciałem znowu mu odmawiać i mam wielki szacunek dla jego talentu, podsumował Cage. To było piękne doświadczenie. Podobała mi się praca z Davidem, z Christianem Bale'em i Johnem Mulaneyem.
"Madden" - zwiastun








