Świat sportu coraz częściej przenika się z mediami społecznościowymi. Kibice nie tylko śledzą wyniki, ale też sprawdzają, kto ma większe zasięgi i popularność w sieci. W przypadku Nicoli Zalewskiego i jego dziewczyny Emily Pallini wynik okazał się wyjątkowo ciekawy.
REKLAMA
Instagram pokazuje popularność poza boiskiem. Różnica jest minimalna
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, iż to piłkarz reprezentacji Polski będzie liderem w social mediach. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Nicola Zalewski ma około 981 tysięcy obserwujących, natomiast jego partnerkę śledzi już ponad milion użytkowników.
Emily Pallini buduje swoją markę jako influencerka i robi to skutecznie. Jej profil przyciąga uwagę stylem życia i estetyką, która trafia do szerokiego grona odbiorców. Zalewski z kolei skupia się głównie na sporcie, co naturalnie zawęża jego publiczność.
TikTok to zupełnie inna liga. Tutaj liczby robią wrażenie
Choć Instagram pokazuje wyrównaną walkę, sytuacja wygląda inaczej na TikToku. Emily Pallini ma tam 2,4 miliona obserwujących, co już samo w sobie przyciąga uwagę i pokazuje skalę jej zasięgów, choć nie ma tam w tej chwili żadnych publikacji. Trudno jednak ocenić, czy Nicola Zalewski byłby w stanie osiągnąć podobny wynik. Oficjalne konto Nicoli Zalewskiego ma około 60 tys. obserwujących, gdzie również nie ma żadnych filmów.
Czytaj także: Ażurowe baleriny na wiosnę 2026 - Polki wykupują leciutkie pary w Sinsay i Lasockim
Kto był idolem Nicoli w dzieciństwie? Piłkarz wskazał konkretne nazwisko
Za każdym sportowcem stoi historia inspiracji. W przypadku Nicoli Zalewskiego jest ona wyjątkowo ciekawa. W wywiadzie dla Foot Truck, którego udzielił chwilę przed startem baraży, oznajmił, iż jego idolem z dzieciństwa był Piotr Zieliński, czyli zawodnik, z którym dziś dzieli szatnię reprezentacji Polski. To pokazuje, jak gwałtownie może zmienić się rzeczywistość. Z kibica i obserwatora Zalewski stał się partnerem w grze. Takie historie budują emocje i pokazują, iż marzenia mają realny wymiar, jeżeli idzie za nimi konsekwencja.
Sport bywa brutalny. Mecz ze Szwecją przekreślił wielkie nadzieje
Niestety piłka nożna potrafi być bezlitosna. Wczorajszy przegrany mecz ze Szwecją zakończył nasze marzenia o mundialu, mimo iż spotkanie było pełne emocji i walki. Szwedzi ostatecznie pokonali Polaków 3:2. To oznacza, iż nie zobaczymy duetu Zalewski i Zieliński na Mistrzostwach Świata. Rozczarowanie jest ogromne, bo oczekiwania były wysokie, ale taki bywa sport.
