Netflix zapowiedział serialowe nowości rodem z Polski na 2026 rok. Rzućcie okiem, co takiego będziemy oglądać w nadchodzących miesiącach. Wśród tytułów są zarówno powroty cenionych tytułów, jak i zupełnie nowe propozycje.
Thrillery, dramaty, seriale obyczajowe, komedie z plejadą gwiazd czy historie inspirowane faktami – tak w uproszczeniu przedstawia się oferta programowa Netfliksa na 2026 rok. Co przyniosą nam nadchodzące miesiące? Lokalny repertuar serwisu zostanie wzbogacony o nowe interpretacje klasyków literatury, produkcje sygnowane nazwiskami uznanych twórców i aktorów czy kultowe formaty rozrywkowe.
Co nowego na Netfliksie w 2026 roku? Oto polskie seriale
Załączona poniżej zapowiedź skupia się na potencjalnie największych tytułach streamingowego giganta w 2026 roku. Poza najgłośniejszymi serialami zagranicznymi – wśród nich m.in. „One Piece„, „Bridgertonowie” czy „Awatar: Ostatni władca wiatru” – klip zapewnia nam pierwsze tak duże spojrzenie na produkcje lokalne. Za całą pewnością głośno będzie o serialowej „Lalce” czy kontynuacjach takich przebojów jak „Matki pingwinów” czy „1670”.
— Poprzedni rok pokazał jak w soczewce, iż w Netflixie każdy widz zawsze znajdzie coś dla siebie i iż z takim samym apetytem potrafi sięgać po ambitny dramat historyczny, bezczelną komedię, ostre kino akcji czy odjechaną animację – i to jest dokładnie kierunek, który w 2026 roku jeszcze bardziej podkręcamy. Dlatego w tym roku chcemy zaskoczyć jeszcze większą różnorodnością: nowymi gatunkami wśród naszych polskich produkcji oraz nowymi twórcami i wschodzącymi gwiazdami. Nie zabraknie też wyczekiwanych powrotów uwielbianych bohaterów i opowieści. W każdym momencie 2026 roku widzowie Netflixa będą mieli ekscytujące historie do odkrycia – mówi Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej.
Ramówka prezentuje m.in. „Znieczulenie„, pierwszy polski dramat medyczny Netfliksa, który zabierze widzów na salę operacyjną bez znieczulenia (dosłownie). W rolę neurochirurga, który zostaje zmuszony, by zamienić prestiżową klinikę na mały, lokalny szpital, wcieli się Leszek Lichota („Znachor”). Są też „Ołowiane dzieci” z Joanną Kulig („Zimna wojna”), które opowiedzą historię walki z epidemią ołowicy na Śląsku. Serial pokaże, jak dzięki uporowi, determinacji i wytrwałości jedna osoba może stać się iskrą zmian w dużej społeczności.
W muzyczną podróż do lat 80. i 90. zabierze widzów „Mniej obcy” – filmowa biografia lidera Lady Pank Jana Borysewicza. Miejsce wśród dramatów znalazła również wielka literatura. W drugiej połowie roku zadebiutuje wyczekiwana reinterpretacja klasycznej powieści Bolesława Prusa w reżyserii Pawła Maślony – „Lalka„. Na tle społecznych przemian rozwija się skomplikowana relacja między przedsiębiorcą Stanisławem Wokulskim (Tomasz Schuchardt, „Heweliusz”) a niezależną arystokratką Izabelą Łęcką (Sandra Drzymalska, „Sexify”).
„Ołowiane dzieci” (Fot. Netflix/Rafał Pałka)Polskie kontynuacje serialowe zaplanowane na 2026 rok to zaś 2. sezon „Matek pingwinów” (w nowej serii zobaczymy, jak bohaterowie łączą siły, aby poprowadzić własną szkołę dostosowaną do potrzeb swoich dzieci) czy 3. sezon „1670„, który raz jeszcze ze szlachecką fantazją komentować będzie nie tylko sarmacką rzeczywistość. Na koniec mamy też nową propozycję dla fanów serialowej akcji. Wszystko za sprawą „Buntu„, w którym Borys Szyc („Heweliusz”) i Filip Pławiak („Rojst”) spróbują powstrzymać rozlew krwi podczas największego buntu więziennego w Polsce.
Wśród polskich tytułów nie mogło oczywiście zabraknąć też filmów. W 2026 roku Netflix pokaże nam: „Kolory zła: Czerń”, „Świętego” w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego, a także komedie spod znaku „Podlasia” czy „Zemsty” z Vanessą Aleksander i Izabelą Kuną. Na deser dostaniemy polską edycję globalnego hitu „Love is Blind: Polska”, który prowadzić będą Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona.















