Moja córka wyrzuciła męża z domu, wyobrażasz sobie? Są małżeństwem zaledwie od roku, a już złożyła pozew o rozwód! Z ojcem urządziliśmy im porządną polską wesele, przekazaliśmy jej mieszkanie po babci i…
Co się stało?
Córka nie mogła dogadać się z teściową. Zięć jest w porządku, naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia.
Teściowa wychowywała swoje dzieci sama syna i córkę. Życie ją zahartowało, jest bardzo stanowcza i ma twardą rękę. Całe życie jej dzieci kroczyły za jej wskazaniami.
Jej starsza córka była sama aż do trzydziestki, bo matce nie podobał się żaden chłopak. Teraz jest dorosła, ale nie potrafi podjąć żadnej decyzji bez jej zgody. choćby podczas remontu mieszkania dzwoniła do mamy, żeby ta podpowiedziała, jaki kolor tapety wybrać.
Zięć ma słabą wolę. Pozwala teściowej sobą rządzić, a moja córka jest zupełnie inna. Zawsze pracuje w weekendy w ich domu na wsi. Teściowa nie pozwala dzieciom jechać nad morze twierdzi, iż nie ma sensu wydawać pieniędzy. Jak chcą popływać, to niech jadą nad rzekę.
Teściowa nie pobłogosławiła ich małżeństwa, nie polubiła mojej córki i nie kryła tego. Zaraz po weselu przyszła sprawdzić, jaką gospodynią jest jej synowa. Nie zamierzała milczeć od razu oznajmiła, iż mieszkanie należy do niej. Synowa przestała ją odwiedzać, bo czuła od niej samą niechęć. Przestała też jeździć na wieś.
Rok po ślubie córka chciała pojechać do Egiptu. Dlaczego? Stać ją, dobrze zarabia, a zięć też pracuje. Zaczęli planować wyjazd, a teściowa wtedy o wszystkim się dowiedziała… machnęłam ręką.
Do Egiptu? Tak zmęczona, iż musisz wyjechać na wakacje? Jak masz wolne pieniądze, oddaj mi, ja je lepiej wykorzystam. Twoje morze to dom na wsi. jeżeli nie posłuchasz, synu, to zapomnij, iż masz matkę.
Zięć próbował przekonać córkę, iż mama ma rację, ale córce się to nie spodobało:
Zawsze robimy, co chce twoja mama. Kiedy zaczniemy żyć dla siebie? Kiedy nadejdzie nasz czas? Jak długo ona żyje, nie pozwoli nam wyjechać dalej niż na wieś! powiedziała, po czym poleciała na wakacje bez męża.
Teściowa od razu obróciła syna przeciwko żonie. Skoro wyjechała sama, to ma tam pewnie kochanka! Napędziła mu tyle złości, iż zgodził się na rozwód.
Może to choćby dobrze. Gorzej, gdyby mieli dzieci wtedy córka przez całe życie musiałaby słuchać rad, jaką bieliznę kupić dla dziecka. Moja córka nigdy nie zamierzała tańczyć, jak jej teściowa gra.
Córka ma żal, iż straciła tyle czasu, ale nie zamierza żyć według czyichś zasad. Jest przekonana, iż znajdzie jeszcze porządnego mężczyznę, a były mąż niech zamieszka z matką!












