Wczoraj poznaliśmy oficjalny logotyp "Narnii: Siostrzeńca czarodzieja", a teraz możemy zobaczyć pierwsze zdjęcia z wyczekiwanej produkcji Grety Gerwig. Reżyserka udzieliła też wywiadu, w którym zdradziła między innymi, dlaczego uznała, iż Meryl Streep będzie idealną kandydatką do użyczenia głosu Aslanowi.
Gerwig opowiedziała o filmie w rozmowie z magazynem "Empire". Jak przyznała, lista aktorek, które brała pod uwagę do roli Aslana, nie była długa. Chciałam kogoś, kto jest pełen głębi, ale nie jest pretensjonalny, ma autorytet, ale nie traktuje siebie z ponurą powagą. Kogoś, kto potrafi przekazać głębię i patos, a jednocześnie euforia i zachwyt
Reżyserka miała również konkretne wymagania dotyczące wieku aktorki. Chciałam kogoś po siedemdziesiątce, żeby miał mądrość wynikającą z doświadczenia, ale jednocześnie zdolność do świeżego zachwytu, jak u dziecka. I żeby była jedną z najwybitniejszych aktorek w historii.
Wcześniej głosu Aslanowi użyczał Liam Neeson. W książkach C.S. Lewisa lew jest prawdziwym królem Narnii i pojawia się we wszystkich siedmiu tomach cyklu. "Siostrzeniec czarodzieja" jest natomiast chronologicznie pierwszą częścią historii - opowiada między innymi o stworzeniu Narnii przez Aslana.
Gerwig nie zamierza jednak po prostu wiernie odtworzyć świata znanego z książki. Jednym z jej pomysłów było przekształcenie filmu w rock operę. Chciałam rock opery. Chciałam, żeby to było wielkie i przenosiło widza do innej rzeczywistości. Narnia jest dosłownie światem stworzonym z muzyki. To świat, który Aslan budzi do życia śpiewem, a dla mnie właśnie to oznacza rock and roll.
To właśnie ten pomysł wpłynął na zmianę czasu akcji. Oryginalna powieść została wydana w 1955 roku, ale jej wydarzenia rozgrywają się na początku XX wieku. Gerwig przeniosła historię do powojennej Wielkiej Brytanii lat 50., co miało lepiej pasować do jej wizji świata przedstawionego. Reżyserka przyznała też, iż inspirowała się Davidem Bowiem (także przy projektowaniu wizerunku Aslana).
"Siostrzeniec czarodzieja" opowie o Digorym i Polly, którzy za sprawą magicznego pierścienia trafiają do innego świata. Bohaterowie przypadkowo budzą z magicznego snu złowrogą czarodziejkę, która pragnie zdobyć władzę i niszczyć kolejne światy. W tym samym czasie Aslan śpiewem powołuje do życia Narnię. Na pierwszych zdjęciach możemy zobaczyć między innymi Davida McKennę jako Digory'ego, Beatrice Campbell jako Polly, Emmę Mackey jako Białą Czarownicę oraz Aslana. W obsadzie znaleźli się również Carey Mulligan, Ciarán Hinds i Daniel Craig. "Narnia: Siostrzeniec czarodzieja" zadebiutuje w kinach 12 lutego 2027 roku. Wcześniej, 10 lutego, odbędą się pokazy przedpremierowe w IMAX. 2 kwietnia film trafi na Netfliksa.
Gerwig o wyborze odtwórczyni roli Aslana
Gerwig opowiedziała o filmie w rozmowie z magazynem "Empire". Jak przyznała, lista aktorek, które brała pod uwagę do roli Aslana, nie była długa. Chciałam kogoś, kto jest pełen głębi, ale nie jest pretensjonalny, ma autorytet, ale nie traktuje siebie z ponurą powagą. Kogoś, kto potrafi przekazać głębię i patos, a jednocześnie euforia i zachwyt
Reżyserka miała również konkretne wymagania dotyczące wieku aktorki. Chciałam kogoś po siedemdziesiątce, żeby miał mądrość wynikającą z doświadczenia, ale jednocześnie zdolność do świeżego zachwytu, jak u dziecka. I żeby była jedną z najwybitniejszych aktorek w historii.
Wcześniej głosu Aslanowi użyczał Liam Neeson. W książkach C.S. Lewisa lew jest prawdziwym królem Narnii i pojawia się we wszystkich siedmiu tomach cyklu. "Siostrzeniec czarodzieja" jest natomiast chronologicznie pierwszą częścią historii - opowiada między innymi o stworzeniu Narnii przez Aslana.
"Narnia" jak rock opera?
Gerwig nie zamierza jednak po prostu wiernie odtworzyć świata znanego z książki. Jednym z jej pomysłów było przekształcenie filmu w rock operę. Chciałam rock opery. Chciałam, żeby to było wielkie i przenosiło widza do innej rzeczywistości. Narnia jest dosłownie światem stworzonym z muzyki. To świat, który Aslan budzi do życia śpiewem, a dla mnie właśnie to oznacza rock and roll.
To właśnie ten pomysł wpłynął na zmianę czasu akcji. Oryginalna powieść została wydana w 1955 roku, ale jej wydarzenia rozgrywają się na początku XX wieku. Gerwig przeniosła historię do powojennej Wielkiej Brytanii lat 50., co miało lepiej pasować do jej wizji świata przedstawionego. Reżyserka przyznała też, iż inspirowała się Davidem Bowiem (także przy projektowaniu wizerunku Aslana).
"Siostrzeniec czarodzieja" opowie o Digorym i Polly, którzy za sprawą magicznego pierścienia trafiają do innego świata. Bohaterowie przypadkowo budzą z magicznego snu złowrogą czarodziejkę, która pragnie zdobyć władzę i niszczyć kolejne światy. W tym samym czasie Aslan śpiewem powołuje do życia Narnię. Na pierwszych zdjęciach możemy zobaczyć między innymi Davida McKennę jako Digory'ego, Beatrice Campbell jako Polly, Emmę Mackey jako Białą Czarownicę oraz Aslana. W obsadzie znaleźli się również Carey Mulligan, Ciarán Hinds i Daniel Craig. "Narnia: Siostrzeniec czarodzieja" zadebiutuje w kinach 12 lutego 2027 roku. Wcześniej, 10 lutego, odbędą się pokazy przedpremierowe w IMAX. 2 kwietnia film trafi na Netfliksa.
"Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa" - zwiastun adaptacji z 2005 roku















