Najtrudniejsze to zacząć podróż – „Tam gdzie spotkałam Ciebie” Paige Toon

kulturalnemedia.pl 2 godzin temu

Są momenty w życiu, kiedy bezpieczna codzienność przestaje wystarczać, a człowiek zostaje zmuszony do zadania sobie pytania, czego tak naprawdę pragnie. Właśnie w takim momencie poznajemy Angie, główną bohaterkę powieści Tam, gdzie spotkałam ciebie Paige Toon.

Angie, pierwszoplanowa postać Tam, gdzie spotkałam ciebie Paige Toon, to dwudziestosiedmioletnia mieszkanka australijskiego Coober Pedy, która od lat odkłada własne marzenia na później. Dziewczyna żyje od urodzenia we względnie odseparowanej od reszty świata społeczności. Poznajemy ją w momencie kiedy wszystko co ją więziło, znika. Angie chce poznawać świat i ludzi. Kiedy w końcu staje się to możliwe, młoda kobieta zaczyna też odkrywać rodzinne tajemnice. Ta książka okazała się dla mnie przede wszystkim opowieścią o poszukiwaniu własnej tożsamości zakopanej pod rodzinnymi sekretami i odwadze potrzebnej do rozpoczęcia całkiem nowego rozdziału.

Kiedy przeszłość otwiera drzwi do przyszłości

Śmierć ukochanej babci staje się dla Angie przełomem. Bohaterka, która dotąd była przede wszystkim podporą dla innych, niespodziewanie otrzymuje możliwość spojrzenia na swoje życie z zupełnie innej perspektywy. Przypadkiem odnaleziony list jej zmarłej matki do ojca, którego nigdy nie poznała, burzy dotychczasowy obraz jej rodziny i staje się impulsem do wyruszenia w świat.

Podobało mi się, iż ta podróż nie została sprowadzona wyłącznie do przemieszczania się między kolejnymi miejscami. Dla Angie jest ona przede wszystkim konfrontacją z własnymi lękami, przeszłością i pytaniami, które przez lata pozostawały bez odpowiedzi. Szczególnie interesowała mnie jej stopniowa przemiana. Kobieta przyzwyczajona do zaspokajania potrzeb innych zaczyna dostrzegać, iż troska o bliskich nie powinna oznaczać całkowitego zrezygnowania z siebie.

Szczypta Australii i… kilogram Włochów – przepis na udaną powieść

Paige Toon zabiera czytelnika z surowego australijskiego pustkowia do słonecznej Italii. To w Rzymie toczy się większą część fabuły. Włoskie uliczki, architektura, jedzenie i rodzinna atmosfera tworzą bardzo przyjemną scenerię. Podczas lektury szczególnie mocno odczuwałam tę zmianę otoczenia z upalnych piasków Australii na soczyste i tętniące życiem Włochy. Autorka jest świetna w tworzeniu obrazowych opisów, które nie przytłaczają, jak u Orzeszkowej, a tworzą wyśmienite tło.

Muszę jednak przyznać, iż początek historii nie wciągnął mnie od razu. Fabuła rozwija się niespiesznie, a zanim zaczęłam naprawdę angażować się w losy Angie, potrzebowałam trochę czasu. Później było zdecydowanie lepiej, zwłaszcza gdy kolejne informacje dotyczące jej rodziny zaczęły układać się w coraz bardziej interesującą historię.

Między poszukiwaniem prawdy a rodzącym się uczuciem

W Tam gdzie spotkałam Ciebie nie zabrakło również romansu. Na drodze Angie pojawia się Alessandro. To mężczyzna skrywający własne tajemnice i borykający się z trudnymi doświadczeniami. Ich relacja rozwijała się bardzo powoli, a jego zachowanie niejednokrotnie wystawiało moją cierpliwość na próbę. Jednocześnie rozumiałam, iż za jego dystansem stoją lęki i bolesna przeszłość…

Tam, gdzie spotkałam ciebie w ogólnym rozliczeniu odebrałam jako ciepłą, emocjonalną historię o stracie, rodzinnych sekretach, miłości i potrzebie poznania własnych korzeni. To również opowieść o tym, iż czasami trzeba opuścić bezpieczną przystań, by zrozumieć, kim naprawdę jesteśmy i móc coś przeżyć. Nie jest to powieść pełna gwałtownych zwrotów akcji, ale jeżeli damy jej czas, potrafi wynagrodzić nam cierpliwość. Mnie przypomniała, iż rozpoczęcie życia na własnych zasadach bywa trudne, ale za to wierność swoim zasadom daje mnóstwo satysfakcji.

Idź do oryginalnego materiału