Najstarsza córka Roberta Leszczyńskiego ma 22 lata i nietypową pasję. Tak dziś wygląda

gazeta.pl 5 godzin temu
Robert Leszczyński zmarł 1 kwietnia 2015 roku. Krytyk muzyczny miał trzy córki: Vesnę i Paulinę z związku z Alicją Borkowską oraz Keirę z Mają Korpałą. Najstarsza z pociech poszła w ślady rodziców. Czym zajmuje się dziś?
28 lutego gościnią programu "Dzień dobry TVN" była Vesna Leszczyńska. Córka Roberta Leszczyńskiego i Alicji Borkowskiej przyszła na świat w 2003 roku. Dziś jest dorosłą kobietą, która samodzielnie buduje swoją karierę. Podobnie jak jej mama, Vesna występowała na scenie musicalowej, choć - jak sama przyznała - rodzice nigdy nie narzucali jej ścieżki zawodowej.

REKLAMA







Zobacz wideo Katarzyna Bonda nikogo nie słucha poza swoją córką. "Jest dla mnie autorytetem, jeżeli chodzi o historię"



Vesna Leszczyńska kontynuuje artystyczne tradycje rodziny. Chce łączyć aktorstwo z muzyką
Vesna Leszczyńska w programie śniadaniowym przyznała, iż przez trzy lata grała w prestiżowym musicalu Metro. - Chciałabym wiązać moje życie jako słuchaczka, a także jako odtwórczyni i wykonawczyni - wyznała w rozmowie z Krzysztofem Skórzyńskim i Ewą Drzyzgą. w tej chwili 22-latka studiuje arabistykę i nie wyklucza, iż w przyszłości połączy wszystkie swoje pasje.
- Mam ogromną pasję do języków wschodnich, ale też do sztuki i muzyki. Bardzo chciałabym w pewnym momencie te dwie drogi połączyć. Zdarza mi się śpiewać po arabsku, mam też w głowie interesujący projekt z instrumentem arabskim, który nazywa się oud - wyjawiła.
Córka Roberta Leszczyńskiego opowiedziała także o tym, czym zajmuje się na co dzień. - Tak jak większość studentów pracuję w gastronomii, aby te plany muzyczno-podróżnicze móc realizować - zdradziła w programie na żywo. Aktualne zdjęcia Vesny zobaczycie w naszej galerii:


Vesna Leszczyńska wspomina wspólne chwile ze sławnym ojcem. "Byłam w jego centrum uwagi"
W tej samej rozmowie Vesna opowiedziała, jak wspomina wspólne chwile u boku sławnego ojca. Jak przyznała, jego popularność nie przeszkadzała im w budowaniu bliskiej więzi. - Kiedy ktoś chciał z nim zdjęcie w kinie czy na ulicy, to mnie nie odtrącał. Brał mnie pod ramię i mówił: "no dobrze, to teraz zdjęcie". Zawsze byłam w jego centrum uwagi - powiedziała.



Zapytana natomiast o to, jak wyobraża sobie własną popularność, odpowiedziała, iż podchodzi do tego ostrożnie i nie jest to jej priorytetem. Jak twierdzi, mama wpajała jej, iż mogłaby wybrać inny zawód, bo życie artysty nie jest łatwe. - Obserwowałam w domu, iż jest to życie niestabilne finansowo, natomiast daje ogromne szczęście - podsumowała, podkreślając jednocześnie, iż to właśnie za szczęściem ma zamiar podążać.
Idź do oryginalnego materiału