Najlepsze filmowe serie

popkulturowcy.pl 1 godzina temu

Przedstawiamy najlepsze filmowe serie! W Hollywood, szczególnie dzisiaj, roi się od filmów, które na fali popularności z pojedynczej produkcji, stały się molochami przemysłu filmowego. Niektóre serie filmowe stanowią zamkniętą całość, inne ciągle rozszerzają swoją linię fabularną i w większości przypadków nie wychodzi im to na dobre. My jednak skupimy się dziś na tych seriach, które przeszły już do historii kina i wracamy do nich z nieukrytą przyjemnością. Oto 30 najlepszych serii filmowych, ułożonych w kolejności alfabetycznej.


Zobacz również:

Najlepsze filmy 2026 roku

Niskobudżetowe filmy, które osiągnęły niebywały sukces

Najgorsze filmowe sequele


Batman

kadr z filmu „Mroczny Rycerz powstaje”

To seria, która miała swoje wzloty i upadki. Rozpoczęta przez Tima Burtona była chwalona za dobry casting i odpowiedni klimat. Role Michaela Keatona i przede wszystkim Jacka Nicholsona są uznawane już za ikoniczne. Batman zapikował w dół, kiedy po latach jego postać wykorzystał Joel Schumacher, tworząc dwie najgorsze produkcje o tym superbohaterze: Batman Forever oraz Batman i Robin. Jednak to filmy Christophera Nolana nadały zupełnie nowy kierunek i przywróciły wiarę w filmy spod szyldu DC. Bardzo interesujące przedstawienie genezy w Batman: Początek, świetny Joker w Mrocznym Rycerzu i zwieńczenie historii obrońcy Gotham w Mroczny Rycerz Powstaje. Razem ze świetna obsadą, mrocznym klimatem, muzyką Hansa Zimmera tworzy serię prawie bez wad. W ostatnich latach Batman nie miewał szczęścia za sprawą bałaganu w kinowym uniwersum DC, ale zmieniło się to, gdy na pokład wsiadł Matt Reeves.


Brudny Harry

kadr z filmu „Brudny Harry”

Clint Eastwood tworząc postać inspektora Harry’ego Callahana ukształtował rozwój kolejnych produkcji w kategorii filmów kryminalnych. Brudny Harry na dobre wpisał się w popkulturowe ramy, a słynny Magnum 44 stał się ikoną całej serii. Główną rolę początkowo mieli zagrać Frank Sinatra czy John Wayne. Po upływie czasu raczej każdy potwierdzi, iż Eastwood jest tutaj niezastąpiony. Kiedy samotnie rozwiązuje zagadki kryminalne, rzucając krótkie cięte riposty przez ściśnięte zęby i łamiąc przy tym wszystkie możliwe regulaminy. Kreacja bezwzględnego twardziela była tak dobra, iż powstały kolejne 4 części o losach Callahana. Brudny Harry jest jedną z najlepszych serii w historii kina kryminalnego.


Gwiezdne Wojny

kadr z filmu „Gwiezdne Wojny – Nowa Nadzieja”

Jakbym miał postawić pieniądze na najbardziej znaną serię na tej liście, bez zawahania wskazałbym Gwiezdne Wojny. Marka tak kultowa z tak ogromną bazą fanów i… tak dosadnie wykorzystywana w ostatnich latach przez Disneya. Wielu miłośników Star Wars stwierdzi, iż ostatnią częścią tej sagi była Zemsta Sithów z 2005 roku i coś w tym może rzeczywiście jest. Pomijając dysputy na temat zasadniczości takiego podziału, o wielkości tych filmów i tego uniwersum świadczy wpływ na świat kinematografii i popkultury, jaki miała Nowa Nadzieja z 1977 roku. Ta produkcja właśnie zainspirowała takie osoby jak James Cameroon, J. J. Abrams czy Joss Wheedon i Christopher Nolan do tworzenia filmów. Gdyby nie ten film i osoba George’a Lucasa, świat byłby uboższy.


Harry Potter

kadr z filmu „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”

Cykl filmów o Harrym Potterze dojrzewał wraz z widzami. Kolejne adaptacje stawały się coraz bardziej mroczne, utrzymane w ponurych barwach, a zagrany rewelacyjnie przez Ralpha Fiennesa Voldemort mógł budzić grozę wśród młodszych widzów. To niesamowite, ile już czasu minęło od ukazania się drugiej części Insygniów Śmierci, mających premierę w 2011 roku. Od tamtego czasu dostaliśmy poszerzenie uniwersum w postaci filmów z serii Fantastyczne Zwierzęta, a niedawno został zapowiedziany serial na podstawie powieści J.K. Rowling.


Indiana Jones

źródło: kadr z filmu Indiana Jones i Poszukiwacze zaginionej Arki

Następny na liście prezentującej najlepsze filmowe serie jest Indiana Jones. Klasyk nad klasyki i chyba najlepsze kino przygodowe w historii. Wykreowana w latach 80. przez George’a Lucasa postać awanturniczego archeologa, poszukiwacza przygód i kłopotów, Indiany Jonesa, to jednak z najbardziej rozpoznawalna osobistość w bogatej historii kinematografii. Bo kto nie kojarzy przystojnego Harrisona Forda, noszącego charakterystyczny kapelusz, skurzaną kurtkę oraz zręcznie posługującego się biczem oraz rewolwerem? Poza wspomnianym Fordem, ojcami sukcesu produkcji są również reżyser wszystkich filmów z serii – Steven Spielberg oraz John Wiliams – kompozytor odpowiedzialny za muzykę, w tym również za motyw przewodni filmów, który na stałe zakorzenił się w pamięci fanów kina.


Jurassic Park

źródło: kadr z filmu „Park Jurajski”

Chyba każdy jarający się popkulturą kinoman widział przynajmniej starą trylogię o dinozaurach. Charakterystyczny soundtrack, fenomenalnie, animowane do życia pradawne stworzenia, dreszcz rodem z thrillerów i zapadający w pamięć bohaterowie (z Jeffem Goldblumem na czele). Nie dziwię się, iż seria doczekała się reanimacji jako Jurassic World, bowiem choćby jeżeli fabuła nie jest jej mocną stroną, to i tak ludziska chcą oglądać rozpierduchę w wykonaniu majestatycznego tyranozaura i jego pomniejszych kumpli. Do tego w tej serii od zawsze pobrzmiewał, gdzieś w tle komentarz na temat zabawy w Boga i majstrowania nad rzeczami, nad którymi się majstrować nie powinno. Warto dodać, iż pierwsza część w reżyserii Stevena Spielberga została nagrodzona trzema Oscarami.


Mad Max

źródło: kadr z filmu „Mad Max: Na drodze gniewu”

W kategorii filmów postapokaliptycznych, seria Mad Max byłaby zdecydowanie na podium. Miliony widzów pokochało świat, w którym młody Mel Gibson przemierza pustkowia w opancerzonym samochodzie. Jakie było zaskoczenie, gdy okazało się, iż George Miller po 30-letniej przerwie, przywrócił serię Mad Max do życia. Co prawda już bez Mela Gibsona, ale z rewelacyjnym Tomem Hardym i zniewalającą Charlize Theron.


Matrix

źródło: kadr z filmu „Matrix”

Jedna z najpopularniejszych filmowych serii w klimacie science fiction, łącząca ze sobą elementy cyberpunku. Trylogia składająca się z trzech tytułów, Matrix, Matrix: Reaktywacja, Matrix: Rewolucje stała jednym z najważniejszych serii w historii kina. Historia, w której ludzkość walczy z maszynami, powtarza się stosunkowo często, ale to Matrix wyznaczył trendy i poziom produkcji, który nie został ponownie osiągnięty (nawet przez kolejne części serii). Niedawno mogliśmy oglądać czwartą odsłonę Matrixa, ale to zdecydowanie nie było już to samo.


Marvel Cinematic Universe

źródło: kadr z filmu „Avengers”

Mimo wielu prób przeniesienia języka komiksów na język filmowy, sztuka ta udawała się nielicznym i zwykle były to pojedyncze produkcje. MCU to zaiste fenomen, który trwa już prawie 2 dekady i spełnił marzenia wielu fanów, by zobaczyć godną reprezentację swoich ulubionych, komiksowych bohaterów na dużym ekranie. Choć można polemizować nad jakością obecnego MCU, to pierwsze kilkanaście filmów z tego uniwersum było naprawdę dobrych i rozpoczęły trend w popkulturze, trwający do dzisiaj.


Mission Impossible

źródło: kadr z filmu „Mission Impossible – Fallout”

Seria amerykańskich filmów sensacyjnych, w których główną postacią jest Tom Cruise, wcielający się w Ethana Hunta, członka agencji od skrajnie trudnych misji. Dopracowane sceny akcji, dużo zacnych efektów specjalnych, gdzie charakterystyczna muzyka w tle dopina wszystko w całość. Z części na część, producenci znacznie podkręcają tempo filmu jak i trudność wykonywanych misji, a kaskaderskie wybryki Toma Cruise’a przyciągają fanów do kin.


Muppety

źródło: kadr z filmu „Muppety”

Muppety największą popularnością cieszyły się w ubiegłym wieku, za sprawą serialu Muppet Show. Na przestrzeni 20 lat, między 1979 rokiem a 1999 rokiem, fani pacynek dostali również 6 filmów, które bawią i śmieszą do dzisiaj. Ostatni film z udziałem Kermita i spółki miał swoją premierę w 2014 roku i powoli można zacząć się zastanawiać, czy to nie najwyższy czas na powrót Muppetów.


Obcy

źródło: kadr z filmu „Obcy: Przymierze”

Następna w zestawieniu wskazującym najlepsze filmowe serie pojawia się klasyka kina sci-fi. Ta saga rozpoczęła się w 1979 roku za sprawą reżysera Ridleya Scotta. Najwytrwalsi fani Ksenomorfa mogą oglądać go na dużym ekranie regularnie, gdyż co kilka lat wychodzi kolejna odsłona Obcego. Ostatni film – Obcy Romulus – miał premierę w 2024 roku.


Idź do oryginalnego materiału