Najgorszy serial w historii HBO po latach wraca do łask? Wszystko przez 3. sezon "Euforii" – o co chodzi?

serialowa.pl 1 godzina temu

Powrót „Euforii” po czterech latach przypomniał niektórym widzom o poprzednim projekcie kontrowersyjnego twórcy, Sama Levinsona. Pamiętacie tę sromotną porażkę?

W dość niespodziewany sposób do łask serwisu HBO Max powrócił niesławny „Idol” – kontrowersyjny serial Sama Levinsona sprzed trzech lat, który bardzo gwałtownie chciano ze wszystkich stron zakopać pod ziemię. Debiutujący niedawno 3. sezon „Euforii” musiał przypomnieć widzom o istnieniu tego okrytego złą sławą projektu.

Euforia – sezon 3 przypomniał widzom o serialu Idol

Pojawienie się kontrowersyjnego „Idola” w rankingu top 10 najbardziej popularnyh seriali wyświetlanych w tej chwili na HBO Max (mowa tu o amerykańskiej odsłonie serwisu) jako pierwszy odnotował Collider. W miniony weekend poprzedni serial Levinsona wdrapał się na szóste miejsce prestiżowej listy, na której mało kto pewnie spodziewał się go jeszcze kiedykolwiek zobaczyć. Przypomnijmy tę aferę.

„Idol” skupiał się na mrocznych kulisach przemysłu muzycznego i toksycznej relacji między młodą gwiazdą pop a liderem nowoczesnej sekty. Główną bohaterką była Jocelyn (Lily-Rose Depp), która po załamaniu nerwowym spowodowanym śmiercią matki próbowała odzyskać status największej gwiazdy w Ameryce. Z „pomocą” przyszedł jej Tedros (Abel Tesfaye aka The Weeknd), a ich relacja z czasem przeradzodziła się w skomplikowaną grę manipulacji, seksu i władzy.

„The Idol” (Fot. HBO)

„Idol” przyciągał kontrowersje niczym magnes jeszcze przed swoją premierą, co ostatecznie doprowadziło do jego zakończenia po zaledwie jednym (skróconym) sezonie. Zaczęło się od zakulisowego odejścia pierwotnej reżyserki, Amy Seimetz, i drastycznej zmieniany kreatywnego kierunku serialu, która – według doniesień z planu – porzuciła perspektywę kobiecą na rzecz historii, którą członkowie ekipy w rozmowach z mediami określili jako „torture porn” i „męską fantazję o gwałcie”.

Serial był niemal jednoznacznie krytykowany za nadmierną i nieuzasadnioną fabularnie nagość oraz sceny o charakterze seksualnym, które recenzenci uznali za uprzedmiotawiające Jocelyn. Znacząco oberwało się również muzykowi znanemu pod pseudonimem The Weeknd (miał być on jednym z architektów „nowego kreatywnego kierunku”) – jego grę uznano za wyjątkowo nienaturalną, a samą postać za odpychającą w sposób niezamierzony przez twórców.

Choć pierwotnie planowano sześć odsłon, HBO niespodziewanie zakończyło emisję na 5. odcinku, a niedługo po emisji stacja oficjalnie ogłosiła, iż serial nie doczeka się kontynuacji. Promocja „Idola” gwałtownie ograniczyła się do minimalnego wysiłku ze strony HBO, a sam projekt chciano jak najszybciej zamieść pod dywan. To, czy jego powrót do top 10 będzie więcej niż chwilowym zaskoczeniem okaże się z czasem.

„Teledyskowe soft porno, które nie wiadomo po co powstało” – pisała Serialowa w recenzji serialu Idol. Projekt gwałtownie okrzyknięto najsłabszym serialem w historii HBO i zaczęto zastanawiać się, czy nie pogrzebie on kariery Levinsona. Fatalne recenzje 3. sezonu „Euforii” mogą jedynie odłożyć w czasie to, o czym dyskutowano przed trzema laty.

Idol – serial jest dostępny na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału