Czwarty sezon jednego z najlepszych seriali prawniczych ostatnich lat powrócił na Netflix w czwartek i zdążył znaleźć się na drugim miejscu najchętniej oglądanych produkcji. Ba, przed premierą twórcy otrzymali zielone światło na realizację piątej serii, a od pomysłu nakręcenia potencjalnych spin-offów nabiera coraz bardziej wyrazistych kształtów. Ale od początku.
"Prawnik z lincolna": najważniejsza sprawa Hallera
W finałowych minutach najnowszej odsłony serialu opartego na powieściach Michaela Connelly’ego Mickey Haller dokonał przerażającego odkrycia, kiedy zatrzymano go podczas "rutynowej" kontroli samochodu. Chwilę później został oskarżony o popełnienie przestępstwa, którego nie popełnił. Teraz musi dowieść swojej niewinności zza krat więzienia, a wcale nie będzie to takie proste. Prokuratura stawia na jego drodze Danę Berg (Constance Zimmer), która nie cofnie się przed niczym, aby udowodnić mu winę i zawsze ma asa w rękawie.Reklama
Mickey przechodzi przez najtrudniejszy czas w swoim życiu - kolejne ciosy spadają na niego z różnych stron. Z powodu bezpodstawnych oskarżeń cierpią jego najbliżsi, przyjaciele i współpracownicy. Kłopoty prawnika mają negatywny wpływ na jego córkę. Haller traci rezon, poczucie bezpieczeństwa i choć robi dobrą minę do złej gry, zdaje sobie sprawę, iż przyszłość wisi na włosku. Manuel Garcia-Rulfo ma w tym sezonie okazję do pokazania Mickeya z innej, bardziej osobistej strony. Bez maski twardego prawnika, któremu dzięki osobistemu urokowi i naginania zasad prawie wszystko się udaje.
Układanka, jaką muszą ułożyć bohaterowie w nowych odcinkach jest trudna, a komplikują ją osoby z przeszłości Hallera oraz przedstawiciele władzy. W końcu wielu z nich zalazł za skórę i, jak przyznaje w jednej ze scen, sam zdaje sobie sprawę, iż wielu ludzi "ma go za d...ka".
"Prawnik z lincolna": hit Netfliksa ze spin-offem?
Czwarty sezon jest dla Hallera mroczniejszy, bardziej dramatyczny. I pewnie ze wszystkim by sobie nie poradził gdyby nie jego była pierwsza żona - Maggie McPherson, która mimo skomplikowanej przeszłości z głównym bohaterem dosłownie rzuca wszystko i przychodzi mu z pomocą, przy okazji ucząc się, jak to być po drugiej stronie sądowej batalii i przyjrzeć się wadom systemu, w którym pracuje. W roli nieustraszonej prokurator na stałe do czwartej serii wraca Neve Campbell, która w trzeciej z powodu nałożenia się terminów wystąpiła tylko w kilku odcinkach. Jak dobrze ją znowu widzieć, choćby nie macie pojęcia.
Twórcy znowu dają widzom lekką nadzieję na ponowne zejście się Hallera i Maggie, jednak idąc tropami klasycznych seriali, pewnie przyjdzie nam na to czekać jeszcze kilka sezonów. Tymczasem klaruje się ewentualna realizacja spin-offu "Prawnika z lincolna". W niedawnym wywiadzie ze Screen Rant Ted Humphrey (producent serialu) zaznaczył, iż pojawiły się pomysły na inne seriale w tym uniwersum dotyczące "historii Mickeya, jego rodziny i postaci z jego najbliższego kręgu". Maggie McPherson wydaje się w tym momencie najlepszą kandydatką na otrzymanie solowego serialu i jego ścisłe powiązanie z oryginalnym serialem.
"Prawnik z lincolna": drugi wspaniały plan
W walce o reputację i wolność wspierają Mickeya oczywiście przyjaciele i współpracownicy. Lorna (Becki Newton) stara się utrzymać upadającą kancelarię - w związku z medialnym szumem wokół procesu Hallera firma traci klientów oraz prestiż. Żonglująca kilkoma sprawami bohaterka oparcie znajduje oczywiście w Cisco (Angus Sampson) i Izzy (Jazz Raycole).
Cisco, mąż Lorny i najlepszy kumpel Mickeya, szuka dowodów, prowadzi śledztwo oraz pakuje się, ku przerażeniu Lorny, w kolejne kłopoty. I Lorna, i Cisco, jak zwykle wnoszą do serialu potrzebną (i odpowiednią) dozę humoru. Świat serialowego prawnika z lincolna byłby niepełny bez Lorny, Cisco oraz wspierającej ich Izzy.
Najlepszymi przykładami lżejszych, humorystycznych scen są ich potyczki słowne Lorny i Cisco, czy wspólne sceny większości obsady... w windzie, kiedy dochodzi do niekomfortowego spotkania Lorny (która jest drugą byłą żoną Mickeya), Maggie (pierwsza była żona Mickeya), Jacka (obecny chłopak Maggie, którym jednak specjalnie nie jest zainteresowana) oraz Hallera. Aż przypominają się podobne sceny z kultowej "Żony idealnej".
"Prawnik z lincolna": kocham ten serial, jak dobrze iż wrócił
Finałowe minuty czwartego sezonu budują fundament pod piątą serię, w której życie Hallera znowu zostanie wywrócone do góry nogami. Tym razem za sprawą pewnej postaci, o której istnieniu nie miał pojęcia. Biorąc pod uwagę, kto wciela się w tę postać, zapowiada się kolejna intrygująca historia, którą zobaczymy pewnie, przy dobrych wiatrach, w przyszłym roku. Kocham ten serial i niech trwa kolejne pięć sezonów.
Zobacz też: Sensacyjny thriller z intrygującym aktorskim duetem. Dwie sekretarki ratują świat
















