Film "Ministranci" zaczyna się bardzo niewinnie – od codzienności małego miasta, znajomych twarzy i rytmu wyznaczanego przez kościół. gwałtownie jednak okazuje się, iż to tylko punkt wyjścia do historii o buncie, potrzebie sprawiedliwości i świecie, w którym młodzi próbują poukładać rzeczy po swojemu – choćby jeżeli oznacza to przekroczenie granic.