"Na sygnale" odc. 873: mama odejdzie na ich oczach
W odcinku numer 873 doktora Vicka i doktora Banacha czeka natomiast prawdziwa tragedia... Gdy Waleria lepiej się poczuje, obaj bracia zabiorą chorą do kawiarni.
- Dziękuję wam... To jest idealny dzień! Ja i moi synkowie, razem... Pamiętajcie: jesteście braćmi i macie siebie... Zawsze.
A chwilę później seniorka straci nagle przytomność.
- Mamo?
- Mamo! Dawaj ją na ziemię!
Gdy Benio zadzwoni po pomoc, na miejsce przyjedzie zespół Anny.
- Monitor i analiza! Ile trwa resuscytacja?
- Około 20-tu minut...
W finale ratownicy okażą się jednak bezradni i Waleria odejdzie - mimo dramatycznej walki, jaką obaj synowie stoczą o jej życie. Reklama
- Nie dało się zrobić nic więcej. Wykonaliśmy wszystko zgodnie ze sztuką i wiedzą lekarską...
- Po co... Po co w ogóle wyciągałem ją dzisiaj z domu?!
- To się mogło zdarzyć w każdej chwili. Mama była bardzo chora...
- Mogliśmy zabrać ją na jakieś badanie! Znaleźć coś! To moja wina!
- Nie mów tak, proszę... Wiesz, iż nie można wszystkiego wykryć, wykluczyć, zapobiec... Nie da się. Mama przeżyła piękny dzień... Odeszła przy nas. Co mogliśmy jej więcej dać?
"Na sygnale" odc. 873: Piotr martwi się o Gabriela
Z kolei Piotr zajrzy we wtorek na konkurs talentów, by wesprzeć Gabriela. A gdy pozna przy okazji jego ekscentrycznych przyjaciół - Melisę (Jagoda Rall) oraz Borsuka (Rafał Rosiak) - zacznie się na nowo o kolegę niepokoić.
- Jak jeździcie karetką, to nie kusi was, żeby zrobić jakiegoś psikusa?
- W sensie?
- Nie wiem, zabrać komuś portfel? Skitrać ciuchy?
- Albo... dać coś na przeczyszczenie?
- Nie wpadliśmy na to...
- Skąd ty ich w ogóle wziąłeś? To jakieś kompletne kołki!
- Czepiasz się... Nie każdy musi być profesorem! Borsuk i Melisa są... spontaniczni!
Zobacz też: "Na dobre i na złe": ucieknie ze szpitala. Konsekwencje mogą być tragiczne















