„Na 1 listopada zięć z Ameryki urządził mi z domu cyrk. Gdy zobaczyłam, co zrobił przy grobie męża, po prostu mnie zatkało”
Zdjęcie: Na 1 listopada zięć z Ameryki urządził mi z domu cyrk, fot. Getty Images, zdjęcie ilustrujące, brizmaker
„– U nas ten czas jest trochę inny. Jesteśmy wyciszeni. Chodzimy na groby, wspominamy bliskich. Spojrzał na mnie ze współczuciem, które wydało mi się powierzchowne. – Rozumiem. Ale zmarli by chcieli, żebyśmy się cieszyli życiem! W Meksyku jest inaczej – Nie jesteśmy w Meksyku – przerwałam mu ostro”.








