Dawno, dawno temu… Nie, to nie bajka. Na Dolnym Śląsku jest wiele wspaniałych, pełnych tajemnic miejsc, które trzeba odwiedzić. Być może te tajemnicze zakątki owiane są legendą, ale fizycznie istnieją naprawdę. Poniżej przedstawiamy kolejne propozycje na weekendowy wypad lub krótką jednodniową wycieczkę.
Szybowcowa Góra – sabat czarownic:
Wznosząca się nad Kotliną Jeleniogórską Góra Szybowcowa od lat przyciąga nie tylko miłośników lotnictwa i pięknych widoków, ale także poszukiwaczy legend. Mieszkańcy Jeżowa Sudeckiego opowiadają historię o tajemniczych sabatach czarownic, które miały odbywać się na szczycie góry w mroczne, burzowe noce. Według podań kobiety praktykujące czary zbierały się tam przy świetle ognisk, tańczyły wokół kamieni i odprawiały rytuały, których świadkami miały być jedynie nocne ptaki i wiatr. Mówiono, iż każda osoba, która odważyła się podejść zbyt blisko, mogła zniknąć bez śladu albo popaść w obłęd. Najbardziej znana opowieść dotyczy jednak młodego pasterza. Pewnej nocy miał on zobaczyć na szczycie dziwne światła i usłyszeć śpiew dochodzący z lasu. Zaciekawiony ruszył w stronę sabatu, choć starsi ostrzegali go przed przeklętym miejscem. Nad ranem znaleziono jedynie jego rozdarte ubranie i ślady walki prowadzące do urwiska. Ludzie wierzyli, iż został rozszarpany przez demony przywołane podczas odprawianych obrzędów. Choć dziś Góra Szybowcowa kojarzy się przede wszystkim z historią szybownictwa i paralotniarstwem, dawne opowieści przez cały czas krążą wśród mieszkańców tego regionu. Gdy nad szczytem pojawia się mgła, a wiatr zaczyna wyć między drzewami, niektórzy twierdzą, iż wciąż można usłyszeć echo nocnego sabatu.
Ruiny zamku Radosno – historia i legenda:
Średniowieczny zamek warowny znajduje się na wzgórzu, na wysokości 770 metrów n.p.m., w Górach Kamiennych, u podnóża Waligóry. Zamek był pierwszym ośrodkiem osadniczym i administracyjnym w okolicy Mieroszowa, służącym umocnieniu władzy na słabo zaludnionych terenach górskich.
Od XV w. stał się bazą rycerzy-rabusiów. Z tego powodu w 1443 r. zniszczyli go mieszczanie wrocławscy z wojskiem. W 1466 r. odbudowali go bracia von Schellendorf, którzy sami zajęli się rozbojem. W 1483 r. przejęły go wojska Macieja Korwina, a w 1497 r., wojska czeskiego króla Władysława Jagiellończyka pod dowództwem Georga von Steina ostatecznie go zdobyły i zburzyły. Od tego czasu pozostaje ruiną.
Jak każdy zamek (choć jest już ruiną) i ten posiada własną legendę. Według niej czeski rycerz postanowił wznieść na szczycie wzgórza zamek z wieżą wyższą niż ta w Rogowcu. Zebrał budowniczych, ale im wyżej rosła wieża, tym bardziej był niezadowolony – wciąż nie widział z niej wieży Rogowca. Popędzał ludzi, aż ci stracili cierpliwość. W końcu rycerz spadł z niedokończonej budowli w przepaść. Czy sam skoczył w obłędzie, czy pomogli mu rozgniewani chłopi? Nie wiadomo. Następny właściciel kazał rozebrać wieżę, a kamienie rozrzucić po zboczach góry.
Historia, legenda i mroczna przeszłość – Dolny Śląsk to kraina z bogatym dziedzictwem. Każdy zamek, las i brukowana uliczka skrywają opowieści sprzed wieków. Część usłyszymy od przewodnika, inne poczujesz sam. Nie zwlekaj, zaplanuj najbliższy wolny weekend i odwiedź miejsca, o których piszemy w serii artykułów.




foto: Autorstwa Nol888 – Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4062185
Autorstwa Tomasz Kuran aka Meteor2017 – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6980350
















