Most, piranie i osobisty Żmijewski...

pultusk24.pl 2 godzin temu
Jeśli nie chcecie, żeby Wasz osobisty „Żmijewski” zostawił Was i wybrał piranie w Ameryce Południowej, zabierzcie go na… most. Tak, dobrze czytacie. Na most. Nie macie jeszcze swojego ulubionego? To czytajcie dalej. Być może właśnie go dla Was znaleźliśmy… Pamiętacie tę scenę z filmu "Nigdy w życiu!"? Judyta, grana przez Danutę Stenkę, próbuje zatrzymać ukochanego przed wyjazdem na piranie. Mknie samochodem w strugach deszczu, nagle auto odmawia posłuszeństwa, a wskaźnik pokazuje brak benzyny.

Miejscem tej romantyczno-dramatycznej sceny był warszawski Most Świętokrzyski, który ma w sobie to „coś”, co dostrzegli filmowcy, sprawiając, iż stał się miejscem wielkich uczuć i życiowych decyzji.

A w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny… i kiedy ruszają zdjęcia do kontynuacji historii Judyty, niedaleko Warszawy, w Gminie Rzewnie, wójt otwiera… most.

Przypadek?


– Jak go zobaczyłam, pomyślałam sobie - „Jest jak z filmu!” – opowiadała nam zachwycona rozmówczyni, która uczestniczyła w uroczystym otwarciu przeprawy. – Od razu miałam przed oczami scenę, kiedy Judyta i Adam (od red. - Artur Żmijewski), idą szczęśliwi, w des
Idź do oryginalnego materiału