Moja wielka grecka stypa

filmweb.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: plakat


Marco Timoleon duszę wypłakał przed laty, żegnając ukochanego syna, który zginął w katastrofie hydroplanu. Stąd, kiedy potem śpiewa "Don’t Let Me Be Misunderstood", brzmi to nader złowieszczo, bo zapowiada, wbrew tekstowi piosenki, wyłącznie niecne intencje. Niewykluczone jest, iż to wtedy grecki miliarder, magnat morskiego handlu, po raz ostatni miał styczność z prawdziwym życiem, tym definiowanym przez emocjonalne, a nie wyłącznie intelektualne doświadczanie. Została z niego wydrążona skorupa. Tego jednak nie wiemy, to wyłącznie domysły. Reżyser Miguel Angel Jimenez zwykle milczy na temat tego, co było; zainteresowany pełną napięć teraźniejszością. Timoleon, wzorowany na Arystotelesie Onasisie, dzielący z nim kawał biografii, przypomina jednak nie człowieka odseparowanego przez tragedię od dawnej wrażliwości, ale złowrogą, metaforyczną figurę symbolizującą autorytet wsparty wyłącznie bogactwem osiągniętym poprzez bezgraniczną bezwzględność. Definiuje Timoleona niemalże socjopatyczna potrzeba kontroli zdarzeń i ludzi i jest to, niestety, widzenie jednowymiarowe.

  • Raucous Pictures
  • Kalamata Films
  • Heretic
  • Lemming Film
  • Fasten Films
  • Eolo Films Productions
  • Hopeless Romantic Productions
  • Frontstage Entertainment S.A.

Gdyby rola trafiła do kogoś innego niż Willem Dafoe, aktora mającego ewidentną predylekcję do wcielania się w postacie demoniczne, nie byłoby chyba czego w "Birthday Party" szukać. To jego przeorana przeszłością twarz, ukryta, a może raczej wyeksponowana szkłami okularów w czarnej oprawce, sama pisze biografię tego człowieka. A szkoda, iż to na jego barkach ciąży odpowiedzialność za treść filmu, bo przecież powieść autorstwa Panosa Karnezisa, będącą podstawą scenariusza, chwalono za psychologiczną biegłość. Jimenez jednak konsekwentnie odziera konteksty, przez co zostają mu jedynie papierowi ludzie – zwykle mało empatyczni i niesympatyczni, a ich obserwacja to ćwiczenie z cierpliwości. Timoleona, który i tak jest niedostatecznie dookreślony, otacza galeria wyobcowanych, nieciekawych, płaskich ludzi.

  • Raucous Pictures
  • Kalamata Films
  • Heretic
  • Lemming Film
  • Fasten Films
  • Eolo Films Productions
  • Hopeless Romantic Productions
  • Frontstage Entertainment S.A.

Wynika to z braku scenariuszowej głębi, co jest szczególnie bolesne w filmie polegającym na zobrazowaniu bliskiej relacji dwojga ludzi, tutaj opierającej się wyłącznie na niepodpartej niczym deklaratywności. Dramaturgia "Birthday Party" wynikać ma przecież z konfliktu między apodyktycznym ojcem, Timoleonem, a jego córką Sofią, dla której wyprawia tytułową fetę na dwudzieste piąte urodziny. W ten sposób zastawia na nią sidła. Dziewczyna bowiem wydaje się wygrywać walkę o autonomię i zaczyna wymykać się miliarderowi, na co ten pozwolić nie może, choć uznaje ją za gorsze, mniej udane dziecko, co niejednokrotnie podkreśla. Ale to chyba ostatnia osoba w jego życiu, nad którą może sprawować kontrolę. Na imprezie obecni są także jego dawny przyjaciel, lekarz Patrikios, z którym dawno rozeszły mu się drogi; niebawem jego była żona Olivia; Forster, młody biograf mający romans z Sofią; oraz całe mnóstwo tłoczących się na ekranie, trzecioplanowych postaci.

  • Raucous Pictures
  • Kalamata Films
  • Heretic
  • Lemming Film
  • Fasten Films
  • Eolo Films Productions
  • Hopeless Romantic Productions
  • Frontstage Entertainment S.A.

Wszyscy jednako, bez celu, błąkają się po prywatnej wyspie miliardera, a zakończenie, w założeniu prawdopodobnie przewrotne, bez mała nihilistyczne, nie wynagradza czasu straconego na seans. Choć czyny są tu okrutne, a ich konsekwencje straszliwe, to Jimenezowi nie udaje się wykrzesać z tych kolizyjnych kursów żadnej iskry. Film jest zbyt chłodny; życie zyskuje tylko dzięki zdjęciom i wizualnemu językowi, służącemu mało pochlebnemu opisowi ludzi zwykle moralnie obrzydliwych, ale i ten wydaje się plątać, chociażby w powracających niczym refren ujęciach skąpanej w czerwieni, szpulowej taśmy. Po tym wielkim greckim przyjęciu nie zostanie choćby kac.
Idź do oryginalnego materiału