Moja była żona planowała walczyć w sądzie o połowę mieszkania, ale nie spodziewała się, iż przewidziałem to i zabezpieczyłem się na długo przed rozwodem

polregion.pl 4 dni temu

Mój związek z byłą żoną zakończył się na sali sądowej. Nie zamierzam wskazywać winnych, bo wiadomo, iż w rozpadzie związku zwykle obie strony ponoszą odpowiedzialność.
Jednak nie da się ukryć, iż moja druga żona wdała się w romans. Jej nowym wybrankiem został dobrze prosperujący przedsiębiorca, który kilka lat temu pojawił się w naszym mieście, a potem otworzył tutaj niewielką kawiarnię. Na początku starała się utrzymać tę relację w tajemnicy, ale później przestało jej to już przeszkadzać i zupełnie się nie kryli.
W pewnym momencie przyszła do mnie i bez ogródek oznajmiła, iż zamierza złożyć pozew o rozwód i żąda połowy naszego mieszkania. Najwyraźniej liczyła, iż zacznę panikować albo się martwić. Tymczasem nieruchomość została nabyta wyłącznie za moje ciężko zarobione pieniądze. Moja była żona nie miała do tego lokalu żadnych praw poza tym, iż mieszkała w nim przez dwa lata. Teraz zaś bezczelnie rościła sobie do niego prawo.
Zachowałem jednak spokój. choćby nie namawiałem jej, żeby zrezygnowała z tej sprawy. Po prostu czekałem, aż sprawa się zakończy i ona będzie musiała uiścić koszty sądowe. Nie pierwszy raz spotykałem się z podobną sytuacją z pierwszą żoną spór sądowy ciągnął się latami, przez ponad trzy. Wszystko dlatego, iż nie było między nami żadnego porozumienia. Każde nasze spotkanie przed sądem kończyło się awanturą.
Moja pierwsza żona postawiła na swoim wytoczyła mi sprawę o połowę majątku. Trafiła na wyjątkowo skuteczną prawniczkę. W efekcie zostałem bez mieszkania po ojcu, które odziedziczyłem.
Ale historia z drugą żoną potoczyła się zupełnie inaczej, bo nauczyłem się na własnych błędach. Zanim się z nią ożeniłem, miałem już swoje własne mieszkanie, które osobiście wyremontowałem, ale formalnie należało ono do mojego brata. To człowiek, do którego mam absolutne zaufanie. I gdy przyszło co do czego, rozwód przebiegł dla mnie bezboleśnie, bo oficjalnie nie miałem żadnego majątku. Po poprzednim rozwodzie żadna kobieta nie jest w stanie mnie wyprowadzić w pole.

Idź do oryginalnego materiału