Moja była żona chciała mnie pozwać o połowę naszego mieszkania, ale nie przewidziała, iż wszystko zawczasu sprytnie zaplanowałem

newskey24.com 1 miesiąc temu

Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć, jak moja historia z byłą skończyła się na sali sądowej. Nie będę obwiniać żadnej ze stron, przecież w związkach zawsze obie osoby dokładają się do rozstania.
Ale fakt pozostaje faktem moja druga żona znalazła sobie kochanka. Facet był przedsiębiorcą, który przyjechał do Krakowa dawno temu i potem otworzył małą kawiarnię na Kazimierzu. Na początku próbowała ukryć swoją relację, ale potem zaczęli się pokazywać razem bez skrępowania.
W końcu przyszła do mnie i bez ogródek oznajmiła, iż chce złożyć pozew o rozwód, no i oczywiście domagała się połowy naszego mieszkania. Myślała, iż będę się stresował i panikował, ale mieszkanie kupiłem za własne, ciężko zarobione złotówki. Ona z tym lokum nie miała nic wspólnego, oprócz tego, iż mieszkała tam przez dwa lata. A teraz śmiało zgłasza swoje żądania.
Podejście miałem spokojne. choćby jej nie odciągałem od tej decyzji, tylko czekałem, aż sprawa się rozstrzygnie i będzie musiała zapłacić koszty sądowe. Wiesz, już wcześniej przerabiałem coś podobnego z pierwszą żoną. Tamta sprawa sądowa ciągnęła się przez ponad trzy lata, bo za każdym razem, gdy się spotykaliśmy, wybuchała awantura. Nie szło się dogadać, do tego stopnia, iż jej adwokat był naprawdę dobry.
Pierwsza żona w końcu wygrała udało jej się wychwycić połowę mojego majątku. I zostawiła mnie bez mieszkania, które odziedziczyłem po ojcu, w samym centrum Warszawy.
Ale już z drugą żoną nauczyłem się rozumu. Przed tym ślubem miałem swoje mieszkanie, które własnoręcznie remontowałem, ale zapisałem je na brata Przemka. Jemu ufam jak nikomu innemu. Kiedy doszło do rozwodu, okazało się, iż formalnie nie mam żadnej nieruchomości. Po tym pierwszym nieudanym małżeństwie żadna kobieta już mnie nie oszuka.
Także wiesz, życie nauczyło mnie trudnej sztuki przewidywania, trochę jak szachy ruch i kontr-ruch. Teraz patrzę na to wszystko z dystansem i czuję, iż zrobiłem, co trzeba.

Idź do oryginalnego materiału