Mój były pojawił się pewnej sobotnie popołudnie z ogromnym bukietem róż, bombonierką Wedla, torbą prezentów i tą samą, nieco cwaniacką minką, której nie widziałam od miesięcy. Pomyślałam wtedy, iż przyszedł przepraszać, może pogadać o tym wszystkim, co między nami wisiało w powietrzu niczym smog nad Warszawą. Dziwne to było, bo po rozstaniu trzymał się ode […]