Wiesz co, nigdy bym się nie spodziewał, iż to właśnie własna rodzina sprawi, iż wyprowadzę się z domu. Przez długi czas wszyscy uważali, iż to na mnie spoczywa jakiś dziwny obowiązek, żeby finansowo wspierać wszystkich członków rodziny w potrzebie. Odkąd byłem dzieciakiem, wiedziałem, iż chcę zostać programistą, bo zawsze mnie to kręciło. Trzymałem się swojej pasji, skończyłem liceum, potem studia na Politechnice we Wrocławiu i stopniowo zacząłem się wybijać w tym zawodzie. Cały wysiłek się opłacił, bo dostałem fajnie płatną pracę w programowaniu praktycznie od razu po studiach.
Naprawdę byłem zadowolony. Nie miałem planów, żeby się żenićceniłem swoją niezależność i fajnie mi się żyło po swojemu. Zawsze jednak wspierałem mamę finansowo i co roku zabierałem ją na wakacje. Byłem jej mega wdzięczny za wszystko, co dla mnie zrobiła.
Ale wszystko wywróciło się do góry nogami, kiedy mój młodszy brat, Bartek, zaczął regularnie prosić mnie o pieniądze, bo niby nie może znaleźć żadnej pracy. Na początku nie miałem z tym problemu, bo przecież rodzina to rodzina. Ale po jakimś czasie zaczęło mi to mocno przeszkadzaćczułem, iż trochę sobie ze mnie żartuje i korzysta z tego, iż dobrze mi się wiedzie. W końcu zdobyłem się na szczerość. Powiedziałem mu, iż czas dorosnąć, samemu wziąć się do pracy i zacząć zarabiać, nie ciągle liczyć na innych.
Moim celem nie była chciwość, chciałem tylko, żeby wziął na siebie odpowiedzialność za własne życie. Ale wiesz co? Ledwo odmówiłem mu pomocy, od razu zadzwoniła mama. Była zła i zaczęła się ze mną kłócić, mówiąc iż jestem samolubny, iż zapomniałem o rodzinie. Nie dość tegokilku innych członków rodziny kompletnie się ode mnie odsunęło przez tę sprawę. To ciągłe poczucie winy i presja sprawiły, iż w końcu podjąłem mega trudną decyzjęwyprowadziłem się do Niemiec.
Powiem ci szczerze, nie żałuję tej decyzji, bo teraz żyje mi się bardzo dobrze, mam stabilną i porządną pensję w euro. Ale przez to cały kontakt z rodziną się osłabił. Mimo wszystko staram się często dzwonić do mamy, pomagać jej gdy tego potrzebuje i być dla niej wsparciem, choćby z daleka.




