Młoda gwiazda odpowiada na oskarżenia. "Naprawdę nie trzeba mnie bronić"

muzyka.interia.pl 1 godzina temu
Wokół Heleny Englert od kilku tygodni nie cichną emocje. Najpierw dyskusję wywołało jej pojawienie się w line-upie Open'er Festivalu, później internet zalały komentarze dotyczące rzekomego nepotyzmu i uprzywilejowanej pozycji córki Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Teraz młoda aktorka i wokalistka postanowiła odnieść się do fali krytyki. W szczerej rozmowie przyznała, iż nauczyła się żyć z ocenami, ale zaapelowała do swoich sympatyków o jedno.
Idź do oryginalnego materiału