Mistrz grozy powraca. Graham Masterton zaprasza na… zamek

opolska360.pl 2 godzin temu

Graham Masterton w Otmuchowie zagości już w najbliższą sobotę o godz. 16.00. Wstęp jest wolny.

– Nasz gość był wielokrotnie nagradzany za swoje opowiadania i powieści. Napisał ponad 100 książek przetłumaczonych na 18 języków. Niektóre z nich doczekały się także ekranizacji – zachęca Joanna Kania, koordynatorka ds. kultury i promocji w Urzędzie Miasta i Gminy w Otmuchowie, organizatora spotkania.

Graham Masterton na zamku w Otmuchowie

Nic też dziwnego, iż spotkanie z jednym z największych mistrzów grozy na świecie będzie wyjątkowe. Organizatorzy przypominają, że Brytyjczyk, jako twórca szeregu bestsellerów, znany m.in. z elektryzowania czytelników mrocznym klimatem, odważną wyobraźnią i mistrzowskim budowaniem napięcia, na stałe zapisał się w kanonie współczesnego horroru.

– Podczas spotkania będzie okazja porozmawiać z autorem o kulisach jego pracy, inspiracjach, najstraszniejszych historiach oraz drodze do międzynarodowego sukcesu. Nie zabraknie również czasu w pytania od publiczności i autografy – zapewniają.

Mile widziani są nie tylko miłośnicy literatury grozy. Graham Masterton znany jest bowiem z bardzo interesujących spotkań autorskich.

Autor ściągnął fanów na Festiwal Książki 2025 w Opolu. Było m.in. o polskiej żonie i „Magii seksu”

Dość przypomnieć hitowe spotkanie z tym autorem w czerwcu ubiegłego roku podczas Festiwalu Książki w Opolu. Masterton jako jedna z najjaśniejszych gwiazd literackiej imprezy ściągnął tłumy na Plac Wolności.

Twórca kultowych już horrorów, m.in. słynnego cyklu „Manitou”, podczas spotkania nie żałował anegdotek wydawniczych i kolejnych etapów tej wyjątkowo błyskotliwej kariery.

Zanim zajął się pisaniem książek na poważnie, był wziętym dziennikarzem. Wydawał magazyn dla mężczyzn „Mayfair”. A w wieku zaledwie 24 lat został naczelnym kultowego pisma dla panów „Penthouse” i „Penthouse Forum”.

W Opolu szeroko opowiadał też o swoich 29 poradnikach z dziedziny erotyki, na czele z kultową w latach 70. „Magią seksu” i pisaniu pod pseudonimami, jak Angel Smith. Mówił też o swojej polskiej żonie Wieśce i polskich korzeniach. Jego prapradziadek był kupcem wina w Warszawie. A pradziadek uciekł do Anglii, bojąc się wcielenia do sowieckiej armii.

– Najlepsze w procesie tworzenia strasznych historii i najbardziej fascynujące jest to, iż możemy taką adrenalinę wzbudzić u czytelnika. Ale książkę można zamknąć w każdym momencie i będziemy bezpieczni, nic złego nam się nie wydarzy – mówił w Opolu mistrz grozy.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału