Miłość w czasach Tindera. "Dostajesz nagie zdjęcie, lokalizację"

kobieta.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: W 2025 r. po Tindera sięgnęło ponad dwa miliony osób, głównie w wieku 18-34 lata (zdj. ilustracyjne)


Siedzisz na kanapie w salonie albo na twardym siedzeniu w tramwaju. Okoliczności zwykle są bez znaczenia. Instagram? TikTok? Nie tym razem. Klikasz w różową ikonkę aplikacji z płomieniem. Ułamki sekund później czujesz, jak dopaminowy haj daje o sobie znać. Niektórych zadowoli chwila, inni nieco bardziej zacięcie będą przerzucać kolejne profile. Finał zwykle jednak bywa podobny. Uniesienie i ekscytujące napięcie gwałtownie zastępują pustka i narastająca frustracja. Kilka godzin później powtórka z rozrywki. Może tym razem będzie inaczej. Syndrom sztokholmski? Nie, to Tinder.
Idź do oryginalnego materiału