Premiera kanadyjskiego serialu "Gorąca rywalizacja" odbyła się w 2025 roku. Polscy widzowie musieli długo poczekać na premierę, ale gdy w końcu produkcja trafiła w ich ręce, jej popularność dosłownie wybuchła. Za reżyserię odpowiada Jacob Tierney ("Dobrzy sąsiedzi"), a fabuła została oparta na serii książek "Game Changers" autorstwa Rachel Reid.
"Gorąca rywalizacja": nie wszyscy ich pokochali
Historia skupia się na dwóch rywalizujących ze sobą zawodnikach hokeja na lodzie. Shane Hollander (Hudson Williams) i Ilya Rozanov (Connor Storrie) to największe gwiazdy w lidze hokejowej, które łączy nie tylko ambicja i potrzeba rywalizacji, ale także magnetyczne przyciąganie, którego żaden z nich nie potrafi do końca zrozumieć. To, co zaczyna się jako niewinny, sekretny romans dwóch debiutantów, gwałtownie przeradza się w niezwykłą miłosną podróż pełną zwrotów akcji, zaprzeczeń i ciągłego odkrywania siebie na nowo.Reklama
Jednak popularność i łaska fanów na pstrym koniu jeździ - nie wszyscy są zachwyceni aktorskimi występami gwiazd serialu. W sieci znalazło się wiele przykrych komentarzy. Aktorzy zareagowali na bolesne wpisy i wystosowali oficjalne oświadczenia.
"Nie nazywaj siebie fanem, jeżeli publikujesz rasistowskie, homofobiczne, bifobiczne, mizoginistyczne czy bigoteryjne komentarze jakiegokolwiek rodzaju. Nikt z nas nie potrzebuje twojej nienawistnej ‘miłości’. Wszyscy szanujemy się, wspieramy, kochamy i jesteśmy po tej samej stronie. jeżeli nie potrafisz tego zaakceptować, to się odczep" - czytamy w mocnym apelu.
Twórcy serialu przyłączyli się do tej wiadomości i stawiają sprawę jasno - marzyli o produkcji pełnej miłości oraz dobra i pragną, by taki przekaz poszedł w świat.
"Tyle dobrego wynikło z tego serialu, więc kontynuujmy to! Dzielmy się miłością, sztuką, imprezami tanecznymi, poznanymi przyjaciółmi i pozytywną energią!" - dodają producenci.









