Nowy odcinek "Milionerów" przyniósł zupełnie nowe emocje. Tym razem na fotelu usiadł pan Paweł Szczurowski. Absolwent grafiki o specjalności animacja, który zajmuje się na co dzień tworzeniem efektów specjalnych do filmów. Zapytany, czy lubi swoją pracę, bez wahania odpowiedział, iż bardzo - w branży działa już od sześciu lat. W studiu kibicowała mu siostra Kasia. Jak sobie poradził?
REKLAMA
Zobacz wideo Urbański wystąpi w "TzG"? Wtem powspominał Mołek
"Milionerzy". Takie pytanie dostała uczestniczka. Nie było łatwe
Pan Paweł szedł jak burza. To pytanie sprawiło mu jednak więcej trudności niż poprzednie. Pytanie za 50 tys. złotych brzmiało: "Prezent od Ariadny uratował Tezeusza przed zagubieniem się". Przygotowano cztery odpowiedzi.
A. w wielkim mieście,
B. w gęstym lesie,
C. na pustyni,
D. w labiryncie.
"Milionerzy". Poprawna odpowiedź na pytanie
Pan Paweł od razu poprosił o pomoc Huberta Urbańskiego. Prowadzący wskazał poprawną odpowiedź jego zdaniem - "D". Okazało się, iż to prawidłowa odpowiedź! W mitologii greckiej Ariadna podarowała Tezeuszowi kłębek nici, który rozwijał podczas wędrówki przez mroczny labirynt na Krecie. Dzięki temu po pokonaniu Minotaura mógł łatwo odnaleźć drogę do wyjścia. Z tej historii wywodzi się znany do dziś związek frazeologiczny "nić Ariadny". Pan Paweł mógł kontynuować grę z gwarantowaną sumą 50 tys. złotych.
Pani Elżbieta z Warszawy zgarnęła milion w "Milionerach"! Na co go wyda?
Pani Elżbieta z Warszawy, której udało się zgarnąć milion w programie, już w trakcie odcinka wyznała, iż oprócz wymiany samochodu planuje finansowo pomóc swojemu synowi oraz córce. Po nagraniach Elżbieta Marszalec udzieliła krótkiego wywiadu, w którym rozwinęła swoją wypowiedź. "Tak jak mówiłam w programie, mam dwoje dzieci, które bardzo kocham. Syna i córkę. Syn jest starszy, córka młodsza. Są światłem mojego życia. (...) Bardzo chciałabym im ułatwić start w dorosłość. W tej chwili bardzo ciężko jest młodym ludziom. Nie mówię, iż nam było łatwo - do dzisiaj spłacam kredyt mieszkaniowy. Niemniej tak sobie myślę, iż o ile im będzie trochę lżej, to bardzo mnie to ucieszy. Dlatego po prostu dołożę im się do mieszkań. Chciałabym, żeby jedno i drugie miało swój kąt, który mogłoby nazwać swoim domem" - wyznała. ZOBACZ TEŻ: Wygrała milion w "Milionerach", teraz ujawnia kulisy. "Na razie nie zobaczyłam ani złotóweczki"











