W programie "Milionerzy" na antenie Polsat emocji nie brakuje - i najnowszy odcinek nie był wyjątkiem. Uczestniczka podejmowała odważne, ryzykowne decyzje, przeplatając je z pewnymi wyborami. To sprawiło, iż widzowie śledzili każdy jej ruch z zapartym tchem.
REKLAMA
Zobacz wideo "Milionerzy" usunęli się w cień w TVN na rzecz "The Floor". Kazen wyznaje prawdę o usunięciu programu Urbańskiego
"Milionerzy". Pani Joanna z Węgorzyna bała się zaryzykować. Straciła szansę na 50 tys. złotych
24 marca widzowie znów mogli śledzić emocjonującą grę w studiu. Naprzeciwko Huberta Urbańskiego ponownie zasiadła Joanna Stasiak z Węgorzyna, instruktorka pływania, która już w poprzednim odcinku udowodniła, iż potrafi sprawnie odpowiadać na pytania. W pewnym momencie uczestniczka natrafiła jednak na pytanie, które okazało się dla niej wyjątkowo problematyczne. "Odwracanie kota ogonem' to popularna nazwa sposobu argumentacji zwanego w logice:", a do dyspozycji miała następujące odpowiedzi: A. sofizmat, B. pleonazm, C. paralogizm, D. oksymoron.
Niepewna swojej odpowiedzi, Joanna zdecydowała się nie ryzykować i zakończyła grę, wychodząc ze studia z gwarantowaną kwotą 25 tysięcy złotych. W decyzji wsparli ją bliscy - mąż Andrzej oraz syn Aron, którzy dopingowali ją na widowni. Gdyby jednak podjęła ryzyko i wybrała paralogizm, odpowiedź byłaby błędna. Prawidłowa odpowiedź to sofizmat.
Hubert Urbański ma nietypowe tatuaże. Co oznaczają litery na palcach prezentera?
Hubert Urbański, jeden z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów w Polsce, od lat kojarzony jest przede wszystkim z teleturniejem "Milionerzy". Choć rzadko dzieli się szczegółami ze swojego życia prywatnego, wiadomo, iż ma cztery córki: Mariannę, Krystynę, Stefanię i Danutę. Mało kto zwraca uwagę, iż prezenter nosi na palcach charakterystyczne tatuaże. Wytatuowane litery M, K, S i D mają dla niego szczególne znaczenie - to inicjały imion jego córek.
W przeszłości pojawiały się spekulacje, iż produkcja programu nie była zadowolona z widocznych tatuaży prowadzącego i iż miały być one ukrywane makijażem. Sam Urbański odniósł się do tych doniesień w rozmowie z Eską. - Ja już mam tak długo te tatuaże... Nie przypominam sobie, żebyśmy mieli z tym problem. Ani stacja nie miała z tym problemu, ani producent. Jak pan sięgnie po stare odcinki, to mam te tatuaże. Nikt tam nie robił z tego powodu problemów. W dzisiejszych czasach byłoby to bardzo dziwne, gdyby ktoś miał problem z tym, iż ktoś ma tatuaż - wyznał.










