Miliarder i prezes zarządu, Kamil Kaczmarek, właśnie opuścił kolejne niekończące się spotkanie w centrum Warszawy w jednym z tych szklanych wieżowców, gdzie każdy zachowuje się, jakby właśnie ratował świat, a on marzył tylko o ucieczce. Wsiadł do swojego opancerzonego SUV-a, rzucił szoferowi rutynowe polecenia i zaczął przewijać telefon, gdy utknęli w popołudniowych korkach przy Alejach […]