Były skandale, wielkie metamorfozy, rockowe wycieczki, psychodelia i "Flowers", którego przez długi czas nie dało się wyrzucić z głowy. Miley Cyrus przez lata udowadniała, iż potrafi zrobić z popem niemal wszystko. Na "Bass Persuades" robi więc rzecz naprawdę zaskakującą: nagrywa płytę, której po prostu nie chce się słuchać drugi raz. Choć nie dlatego, iż jest fatalna.