Ciekawe stanowisko szwedzkiego muzyka
Jak wiadomo, trasy koncertowe to nieodłączna część życia muzyków. Podczas trasy promuje się płyty, sprzedaje merch i prezentuje muzykę na żywo przed setkami czy tysiącami fanów z różnych krajów. Jednak takie wyjazdy to nie tylko spijanie śmietanki, a ciężka praca i przejazd tysięcy kilometrów. Jednak nie wszyscy artyści są entuzjastami długich tras.
W jednym z ostatnich wywiadów, lider Opeth, Mikael Åkerfeldt opowiedział o swoim podejściu do tras koncertowych, które nieprzerwanie gra ze swoim zespołem od ponad 25 lat.
– Nie przepadam za trasami koncertowymi. Są aspekty, które lubię. Same koncerty są punktem kulminacyjnym danego dnia. Ale mogą być również przekleństwem. Na trasie walczę z bezsennością, która sprawia, iż na scenie zaczynam czuć się niepewnie. Na szczęście po kilku pierwszych utworach to mija. Trasa koncertowa jest dla mnie jak praca w fabryce. Oczywiście, jako zespół brzmimy lepiej inż kiedykolwiek, ale nie uważam, aby była to praca twórcza. Czuję się jak niewdzięczny drań, iż nie czerpiemy z tego takiej przyjemności, ale zawsze tak było. Uwielbiam pracę twórczą. Naprawdę chcę, żebyśmy poświęcali więcej czasu w pisanie muzyki, a nie na powtarzanie starej muzyki – twierdzi Mikael.
Opeth promuje w tej chwili swój ostatni album, „The Last Will And Testament” z 2024 roku.

















