Mieszkańcy za dworcem

nn6t.pl 2 godzin temu

Dorobek budowlany lat 90. u wielu osób budzi co najmniej mieszane uczucia i na pewno nie można powiedzieć, iż cieszy się szacunkiem. Są jednak odstępstwa od tej reguły – niestety ignorowane przez decydentów. Zbudowany według projektu Jerzego Bierwiaczonka budynek dworca kolejowego w Mikołowie jest w mieście powszechnie akceptowany. Na pewno wpływają na to jego stonowana bryła i kameralna forma, ale i fakt, iż posadowiony na lekkim wzniesieniu obiekt doskonale harmonizuje z otoczeniem, wpisując się w charakter zabudowy miasta.

Ale sam kształt to mało, by obiekt dobrze działał. Dworzec od dłuższego czasu prawie w całości stoi pusty, tylko pojedyncze lokale są wynajęte. Zarządzająca budynkiem spółka PKP postanowiła niedawno rozebrać budynek i zastąpić go nowym (zapewne jednym z powtarzalnych, uniwersalnych, pozbawionych wyrazu tzw. dworców systemowych). Mieszkańcy Mikołowa stanęli murem za istniejącym budynkiem – choć wymaga modernizacji, to nie tylko jest w dobrym stanie, ale przede wszystkim ma styl i charakter pasujący do tego konkretnego miejsca, do klimatu miasta. To sami mieszkańcy postulowali objęcie budynku dworca ochroną konserwatorską, by uchronić go przed rozbiórką. Urząd Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków uruchomił niedawno tę procedurę.

Dworzec kolejowy w Mikołowie, fot. Anna Cymer

Idź do oryginalnego materiału