Na kilka dni przed 1 listopada handel przy cmentarzu powoli nabiera tempa. Sprzedawcy oferują bogaty asortyment – od klasycznych wkładów i kwiatów, po nowoczesne oświetlenie solarne oraz luksusowe, indywidualnie projektowane stroiki. Zapytaliśmy, jak wygląda sprzedaż i czy marketowe oferty wypierają małych przedsiębiorców.
Jak kształtuje się handel przy ul. Cmentarnej? „Szczyt dopiero przed nami”
Wielu handlowców zauważa, iż w tym roku ruch na stoiskach rozkręca się nieco wolniej, a klienci wstrzymują się z zakupami do ostatniej chwili.
– Póki co idzie raczej słabo. Myślę, iż prawdziwy ruch zacznie się dopiero w piątek, sobotę i niedzielę. Ludzie boją się stawiać znicze i kwiaty tak wcześnie ze względu na kradzieże. Część osób pewnie kupuje też w marketach, ale u nas znajdą bardziej wyszukane produkty, jak choćby popularne znicze solarne – mówi jedna ze sprzedawczyń z ulicy Cmentarnej.
Podobne obserwacje ma inny ze sprzedawców.
– Ruch jest ze dwa razy mniejszy. Klienci szukają nowości, popularne są znicze solarne, ale na rynku nie ma już takiej różnorodności jak kiedyś. Niestety marketowe promocje typu „4+4” bardzo odbijają się na małych, lokalnych przedsiębiorcach – przyznaje.
Zdaniem handlowców na frekwencję ma też wpływ układ kalendarza.
– Sprzedaż idzie słabiej niż w ubiegłym roku, ale to chyba ze względu na to, iż święta wypadają w weekend. Mimo to chryzantemy co roku ładnie schodzą, a cenowo są na porównywalnym poziomie do poprzedniego sezonu – zauważa pan Kamil Saluk.
Optymizmu nie traci też inna handlarka z ulicy Cmentarnej, dodając, iż chryzantemy sprzedają się najlepiej, a sprzyjająca, słoneczna pogoda zachęca Piotrkowian do porządkowania grobów.
Wkłady, znicze i lampy solarne. Jakie są tegoroczne ceny?
Sprawdziliśmy również, jak wyglądają tegoroczne cenniki na straganach przy nekropolii. Przeglądając ofertę na stoiskach, widać, iż ceny różnią się w zależności od wielkości, wkładu oraz zastosowanej technologii.
Najprostsze wkłady parafinowe i olejowe można kupić już od kilku złotych (np. 5–8 zł za mniejsze sztuki), a większe, długopalące wkłady Bio-Oil to wydatek rzędu 13–20 zł. Ceny klasycznych, małych i średnich zniczy szklanych zaczynają się od kilkunastu złotych, natomiast większe, zdobione lampiony kosztują średnio od 21 zł do kilkudziesięciu złotych. Z kolei hitem ostatnich sezonów pozostają znicze solarne. Za nowoczesną lampkę świecącą dzięki energii słonecznej trzeba zapłacić od około 21 zł za podstawowe modele, do choćby 300 zł za duże, efektowne lampiony z kryształowego lub zbrojonego szkła.
Królują żywe chryzantemy i luksusowe wiązanki sztuczne
Choć część kupujących wybiera zakupy w dyskontach, lokalni floryści i sprzedawcy przy cmentarzu nie narzekają na brak chętnych na unikalne kompozycje. Od lat niesłabnącą popularnością cieszą się chryzantemy, jednak wyraźnie rośnie popyt na ekskluzywne stroiki ze sztucznych kwiatów, które potrafią przetrwać w świetnym stanie choćby kilka sezonów.
– Z wiązankami jest bardzo duże zainteresowanie, większe niż w poprzednim roku. Mamy dużo zamówień na całe komplety ze sztucznych kwiatów, których ceny wahają się od 300 zł do choćby 2000 zł. Liczy się forma i precyzyjny dobór kwiatów – łączymy wiele gatunków i tworzymy projekty indywidualnie pod konkretne nagrobki, nic nie jest u nas przypadkowe – tłumaczą florystki z kwiaciarni Czarna Owca.
Trendy te potwierdzają również inni lokalni twórcy kompozycji florystycznych.
– Klienci doskonale wiedzą, po co do nas przychodzą, bo to prace artystyczne, dopasowane indywidualnie do grobów - przyznaje florystka z Kwiaciarni Artystycznej Fiori.
Coraz więcej osób wybiera sztuczne kwiaty, bo jak sami mówią, wydatek rzędu 400–800 zł za komplet się opłaca, a kompozycja wygląda bardzo dobrze choćby przez 2–3 lata.
Warto dodać, iż w okolicach bram cmentarnych można znaleźć też regały, na których ustawiane są znicze do wykorzystania. Często wymagają one jedynie umycia i wstawienia nowego wkładu. Wówczas mogą posłużyć kolejnej osobie.















