Michał Wiśniewski po raz kolejny udowodnił, iż dystansu do siebie odmówić mu nie można. Podczas wystąpienia na warszawskim Torwarze lider Ich Troje zafundował publiczności nietypowy rachunek sumienia, w którym podsumował zarówno sukcesy, jak i życiowe potknięcia. Nie zabrakło żartów z własnego wizerunku, rozwodów, dawnych problemów z alkoholem i hazardem, ale też szczerego wyznania o tym, z czego jest najbardziej dumny.