Michał Szpak podsumował nagrania The Voice of Poland. Mówi bez ogródek o Badachu

obcas.pl 2 godzin temu

Michał Szpak i Kuba Badach znów siedzą obok siebie w fotelach trenerów “The Voice of Poland”. Tuż po starcie nowej edycji Szpak o Badachu opowiedział bez owijania w bawełnę. Przyznał, iż na planie poleciały iskry. Teraz liczy na montaż.

Michał Szpak o Badachu po nagraniach nowej edycji

Trzeci wspólny sezon obu wokalistów w TVP2 dopiero ruszył, a temat ich relacji wrócił natychmiast. Pierwsze odcinki poszły na antenę w sobotę 12 września. Teraz wiadomo już, jak wyglądała kooperacja przy nagraniach.

W rozmowie z Plejadą wokalista nie owijał w bawełnę. Zapowiedział widzom, iż w tym sezonie będzie się działo, a chwilę później zdradził, czego sam obawia się po obejrzeniu gotowego materiału.

Były iskry. Czasami były, wydaje mi się, zbyt mocne. Mam nadzieję, iż zmontują to tak, iż nie będzie aż tak hardkorowo, jak było na żywo.

– wyjawił Michał Szpak.

Od razu dorzucił, iż plan talent show miał też zupełnie inną stronę. Nie wszystko sprowadzało się do przepychanek.

Ale też były momenty, które nas jednoczyły

– dodał piosenkarz.

Kuba Badach o złośliwościach mówi zupełnie inaczej

Sam Badach patrzy na te starcia spokojniej niż widzowie. Muzyk przekonywał wcześniej w rozmowie z wp.pl, iż kolegę z jury zwyczajnie ceni. Znają się od lat i zagrali razem kilka tras koncertowych.

Z Michałem znamy się już od paru ładnych lat. Zagraliśmy razem kilka tras. Bardzo go cenię jako człowieka, ale głównie artystę, bo to jest po prostu fenomenalny wokalista.

– zapewniał Kuba Badach.

W wypowiedzi dla Plejady poszedł jeszcze dalej i uznał wzajemne docinki za rodzaj komplementu. Złośliwość jest dla niego cechą ludzi inteligentnych, a nie powodem do obrazy.

Złośliwość jest umiejętnością i cechą ludzi inteligentnych. Uwielbiam ludzi złośliwych, Michał potrafi być złośliwy, ja również

– dodał muzyk.

Obaj mówią więc o tym samym, tylko zupełnie innym tonem. Jeden zapowiada iskry, drugi sympatię. Widzowie czekają na każde ich starcie.

Nowa edycja The Voice of Poland z Edytą Bartosiewicz w składzie

W czerwonych fotelach zaszła w tym sezonie jedna zmiana. Miejsce Margaret zajęła Edyta Bartosiewicz, a o jej debiucie w roli trenerki pisaliśmy przed startem sezonu. Reszta składu została bez ruchu.

Obok niej zasiedli Tomson i Baron, Michał Szpak oraz Kuba Badach, a drużynę z Comeback Stage prowadzi Ania Karwan. Nagrania w studiu TVP zaplanowano od 28 lipca do 5 grudnia 2026 roku. Kolejne przesłuchania w ciemno stacja pokazuje w soboty o godzinie 20.30.

Przypomnijmy, iż Szpak podkręcał atmosferę wokół programu jeszcze przed emisją. Na początku sierpnia w “Pytaniu na śniadanie” zapowiadał prawdziwy skandal i żartobliwie prosił, żeby posadzono go jak najdalej od Badacha. Stacja pokazała wtedy zdjęcia promujące ten sezon, a wokalista postawił na panterkę. Temat wrócił więc na długo przed pierwszym odcinkiem.

Widzowie ocenią to sami przy kolejnych odcinkach z przesłuchaniami w ciemno. Sam zainteresowany zapowiedział już, iż w wersji pokazanej na antenie może być łagodniej niż na planie. Reszta zależy od montażystów.

Źródło zdjęć: AKPA

Idź do oryginalnego materiału