Zło rzadko wygląda tak, jak się go spodziewamy. Częściej ma twarz kogoś, kogo mijamy na klatce schodowej albo spotykamy w sklepie — zwykłych ludzi, w których nie dostrzegamy nic niepokojącego. I właśnie ta pozorna normalność sprawia, iż tak silnie przyciągają nas historie o mroku ukrytym pod powierzchnią zwykłego życia. Dlaczego tak chętnie czytamy o zbrodni? I co współczesne kryminały mówią o nas samych? O tym rozmawiamy z Michałem Śmielakiem, który przy okazji premiery "Czarnego Morza" zdradza kulisy swojej pracy.