"Michael" rozbije bank. Krytycy kręcą nosem, ale box office zapłonie

natemat.pl 1 godzina temu
Najnowsza biografia Króla Popu wywołuje ogromne emocje na długo przed pierwszym seansem. Pierwsze opinie dziennikarzy o filmie "Michael" są mocno podzielone. Mimo to wszystko wskazuje na to, iż widzowie rzucą się na bilety, fundując twórcom i kinom rekordowe otwarcie.


Oczekiwania wobec tej produkcji były gigantyczne od samego początku. W końcu mówimy o jednej z najbardziej ikonicznych, wpływowych, znanych, ale i kontrowersyjnych postaci w historii popkultury. Krytycy wytykają dziełu sporo braków, ale analitycy wróżą "Michaelowi" gigantyczny sukces.

Film o Michaelu Jacksonie. Obsada, twórcy i polska premiera


Za kamerą stanął Antoine Fuqua ("Dzień próby", "Bez litości"). Z kolei produkcją zajął się Graham King, który ma już na koncie wielki sukces związany z biografią Freddiego Mercury'ego, czyli "Bohemian Rhapsody". "Michael" skupia się na trudnej relacji gwiazdora z ojcem oraz ukazuje drogę muzyka na sam szczyt. Z ostatecznej wersji usunięto jednak najpoważniejsze afery, skupiając się na familijnej narracji.

W rolę główną wciela się bratanek Króla Popu, Jaafar Jackson. Z kolei postać wymagającego i surowego ojca odgrywa dwukrotnie nominowany do Oscara Colman Domingo. W matkę legendy popu wciela się natomiast Nia Long. Co ciekawe, spośród rodziny Jacksonów zabraknie Janet Jackson.

Oficjalna polska premiera filmu "Michael" zaplanowana jest już na 24 kwietnia, ale od wczoraj (22 kwietnia) są też organizowane pokazy przedpremierowe.



Recenzje filmu "Michael". Krytycy chwalą głównego aktora


Amerykańscy dziennikarze mieli już okazję ocenić tę produkcję. Według nich obraz jest dość schematyczny, powierzchowny i unika trudnych tematów. Powszechny zachwyt budzi jednak odtwórca głównej roli, który niesamowicie oddaje ruchy i charyzmę artysty.

"Jaafar Jackson jest znakomity w "Michaelu" – naprawdę sprawia, iż zapominasz, iż to nie prawdziwy artysta. Występ poza wszelką skalą" – ocenił Daniel Howat z serwisu Next Best Picture. Ekspert dodał jednak, iż reszta historii jest niezwykle generyczna.

Z kolei portal The HoloFiles zarzucił twórcom absolutny brak odwagi i zrobienie z wokalisty nieomylnego bohatera, spłycając temat. Część widzów z pewnością doceni warstwę muzyczną. Paul Shirey stwierdził nawet, iż film przypomina bardziej świetny koncert niż klasyczne kino.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Michael" bije rekordy. Wyniki box office robią wrażenie


Słabe oceny znawców kina nie zniechęcają jednak fanów. Według portalu Variety, zarobki filmu "Michael" tylko w pierwszy weekend w Ameryce Północnej mogą wynieść od 65 do 70 milionów dolarów. Niektórzy właściciele kin obstawiają choćby kwotę o 10 milionów wyższą ze względu na zainteresowanie pokazami w formacie premium (Imax).

Wynik z rynków międzynarodowych ma oscylować w granicach 80 milionów dolarów. Tym samym globalny debiut zamknie się w kwocie około 150 milionów. jeżeli tak się stanie, to "Michael" zdetronizuje dotychczasowych liderów w tej kategorii muzycznych biografii: wspomniane "Bohemian Rhapsody” (51 millionów) i "Straight Outta Compton” (60 millionów).

Film kosztował astronomiczne 155 mln dolarów, więc z pewnością się zwróci. Wytwórnia Lionsgate celuje w ostateczny wynik na poziomie ponad 700 milionów dolarów z całego świata. jeżeli kinowy hit o Michaelu Jacksonie spełni te nadzieje, studio rozważa stworzenie kontynuacji.

Idź do oryginalnego materiału