Michael J. Fox żyje. Jest oficjalne dementi ostatnich rewelacji CNN

natemat.pl 4 godzin temu
Amerykańska stacja CNN zaliczyła gigantyczne faux pas, publikując materiał sugerujący śmierć legendarnego odtwórcy roli Marty'ego McFly'a z filmu "Powrót do przyszłości". Informacja o rzekomym odejściu Michaela J. Foxa postawiła na nogi cały internet.


Światowe media obiegła wiadomość, która na moment zamroziła serca wielbicieli kina lat 80. i 90. Choć Michael J. Fox od lat walczy z chorobą Parkinsona, wciąż pozostaje aktywny zawodowo i charytatywnie. Błąd jednego z największych serwisów informacyjnych sprawił jednak, iż przez kilka godzin sieć huczała od plotek o jego śmierci. Na szczęście rzeczywistość okazała się zupełnie inna, a 64-letni aktor ma się doskonale.

Fatalna pomyłka amerykańskiego giganta. CNN publikuje nekrolog


Do tego niezwykle niezręcznego zdarzenia doszło w środę, kiedy to na platformach CNN pojawił się artykuł oraz materiał wideo zatytułowany "Wspominając życie aktora Michaela J. Foxa". Taki nagłówek, sformułowany w czasie przeszłym, jednoznacznie sugerował, iż gwiazdor "Powrotu do przyszłości" nie żyje. Zanim redakcja zorientowała się, iż doszło do pomyłki, linki do materiału zdążyły zalać media społecznościowe, wywołując falę żałobnych wpisów i niedowierzania.

Sytuacja ta najprawdopodobniej wynika z rutynowych procedur redakcyjnych. Portale informacyjne często przygotowują tzw. nekrologi "na zaś" dla znanych osób, które są w podeszłym wieku lub cierpią na przewlekłe schorzenia, by w razie tragedii móc zareagować natychmiast. Tym razem jednak system zawiódł, a niedokończony materiał trafił do publicznego wglądu przedwcześnie. Przedstawiciele CNN wystosowali już oficjalne przeprosiny do aktora i jego rodziny, nazywając publikację błędem technicznym.

Michael J. Fox ma się dobrze. Gwiazdor zachwycił na PaleyFest


Na reakcję otoczenia Foxa nie trzeba było długo czekać. Reprezentanci aktora w oficjalnym oświadczeniu przekazanym serwisowi TMZ kategorycznie zaprzeczyli doniesieniom o jego śmierci. "Michael ma się świetnie. Wczoraj był na PaleyFest, był na scenie i udzielał wywiadów" – poinformowano w komunikacie. To uspokoiło nastroje i pokazało, jak bardzo nieadekwatny był materiał opublikowany przez stację informacyjną.

Ironią losu jest fakt, iż wpadka CNN nastąpiła zaledwie dzień po tym, jak Fox wystąpił publicznie w Los Angeles podczas festiwalu PaleyFest. Aktor pojawił się tam, by świętować zakończenie trzeciego sezonu serialu "Shrinking" (produkowanego dla Apple TV), w którym gościnnie występuje. Podczas wydarzenia doszło do wzruszającego momentu – Michael J. Fox uścisnął na scenie Harrisona Forda, co wywołało głośny aplauz publiczności. W serialu Fox wciela się w postać Gary'ego, pacjenta, który dzieli się swoimi doświadczeniami z walką z chorobą Parkinsona ze swoim terapeutą, granym właśnie przez Forda.

Dziedzictwo, które inspiruje świat


Michael J. Fox jest symbolem niezłomności nie tylko w Hollywood, ale i w świecie nauki. Aktor dowiedział się o nieuleczalnej chorobie Parkinsona w 1991 roku, mając zaledwie 29 lat. Przez siedem lat utrzymywał tę informację w tajemnicy, by w 1998 roku publicznie przyznać się do swoich zmagań. Od tego czasu jego fundacja – The Michael J. Fox Foundation – stała się najważniejszym prywatnym darczyńcą na rzecz badań nad tym schorzeniem, finansując projekty o łącznej wartości ponad 2,5 miliarda dolarów.

Jego charytatywne wysiłki i niezłomna postawa zostały wielokrotnie docenione przez najwyższe organy. W 2022 roku aktor otrzymał honorowego Oscara za działalność humanitarną, a w 2025 roku prezydent Joe Biden odznaczył go Prezydenckim Medalem Wolności. Fox udowadnia, iż mimo fizycznych ograniczeń, jego timing komediowy i warsztat aktorski pozostają nienaruszone. Gościnna rola w "Shrinking" potwierdziła, iż wciąż jest pełen energii i pasji, co czyni błąd CNN jeszcze bardziej rażącym. Choć internet na chwilę zamarł, Michael J. Fox nigdzie się nie wybiera i dalej pisze swoją historię.

Idź do oryginalnego materiału