Oliver Stone zakończył zdjęcia do swojego nowego filmu "White Lies", który będzie jego pierwszą fabularną produkcją od czasu "Snowdena" z 2016 roku. Przy tej okazji do sieci trafiły informacje o tym, kto zasilił obsadę nadchodzącej produkcji.
Do ogłoszonych wcześniej Josha Hartnetta oraz Leily George dołączyli Michael Douglas, Willem Dafoe, Ellen Barkin, Homer Gere oraz Yvonne Chapman. Dla Douglasa i Dafoe to kolejna kooperacja ze Stone'em. Pierwszy z nich wystąpił w dwóch częściach "Wall Street", drugi zagrał wcześniej w "Plutonie" i "Urodzonym 4 lipca".
Reżyser poinformował, iż główne zdjęcia zostały już zakończone. Produkcja powstawała w różnych krajach Europy i Azji. Stone stwierdził: Obsada była wspaniała od początku do końca, a włoska ekipa okazała się najserdeczniejszą, z jaką kiedykolwiek pracowałem. Jestem ogromnie wdzięczny za tę możliwość.
Według zapowiedzi "White Lies" ma być bardziej kameralnym projektem niż większość wcześniejszych filmów reżysera. Sam twórca określił go jako osobistą historię o ludziach i relacjach. Film ma poruszać tematy rodziny, straty, bólu oraz zmieniających się na przestrzeni życia form miłości.
Głównym bohaterem jest Jack Freeman, grany przez Hartnetta. Mężczyzna, który sam wychował się w rozbitej rodzinie, zaczyna powielać błędy swoich rodziców w relacjach z żoną i dziećmi. W poszukiwaniu ucieczki od problemów wyrusza w pełną namiętności podróż, która prowadzi go do jeszcze większego zagubienia. Jego życie zmienia się dopiero po spotkaniu kobiety żyjącej w zupełnie odmienny sposób.
Gwiazdy w nowym filmie Stone'a
Do ogłoszonych wcześniej Josha Hartnetta oraz Leily George dołączyli Michael Douglas, Willem Dafoe, Ellen Barkin, Homer Gere oraz Yvonne Chapman. Dla Douglasa i Dafoe to kolejna kooperacja ze Stone'em. Pierwszy z nich wystąpił w dwóch częściach "Wall Street", drugi zagrał wcześniej w "Plutonie" i "Urodzonym 4 lipca".
Reżyser poinformował, iż główne zdjęcia zostały już zakończone. Produkcja powstawała w różnych krajach Europy i Azji. Stone stwierdził: Obsada była wspaniała od początku do końca, a włoska ekipa okazała się najserdeczniejszą, z jaką kiedykolwiek pracowałem. Jestem ogromnie wdzięczny za tę możliwość.
Według zapowiedzi "White Lies" ma być bardziej kameralnym projektem niż większość wcześniejszych filmów reżysera. Sam twórca określił go jako osobistą historię o ludziach i relacjach. Film ma poruszać tematy rodziny, straty, bólu oraz zmieniających się na przestrzeni życia form miłości.
Głównym bohaterem jest Jack Freeman, grany przez Hartnetta. Mężczyzna, który sam wychował się w rozbitej rodzinie, zaczyna powielać błędy swoich rodziców w relacjach z żoną i dziećmi. W poszukiwaniu ucieczki od problemów wyrusza w pełną namiętności podróż, która prowadzi go do jeszcze większego zagubienia. Jego życie zmienia się dopiero po spotkaniu kobiety żyjącej w zupełnie odmienny sposób.
"Wall Street" - zwiastun













