Zanim odniosła sukces nie było ją stać na taksówkę
Juliannę Margilies znamy przede wszystkim jako aktorkę wielu głośnych amerykańskich seriali, chociaż przed osiągnięciem sukcesu, ledwo wiązała koniec z końcem. Gdy zaczynała swoją przygodę z aktorstwem, pracowała jako kelnerka. W jednym z wywiadów wspominała, iż gdy została zaproszona na przesłuchanie ze Stevenem Seagalem, nie miała choćby na taksówkę i chciała zrezygnować z udziału. Przedstawiciele zapewnili ją jednak, iż wszelkie koszty zostaną jej zwrócone.
Swój ekranowy debiut zaliczyła w filmie z 1991 roku "Szukając sprawiedliwości" ze wspomnianym gwiazdorem. Później udało jej się pojawić gościnnie m.in. w "Prawie i porządku" czy "Napisała: Mordestwo". Nie musiała długo czekać, by dostać angaż w jednym z najbardziej kultowych seriali w USA, chociaż w tamtym czasie nikt nie przypuszczał, iż “Ostry dyżur" osiągnie status kultowego. Reklama
Jak sama wspominała w "The Kelly Clarkson Show", na przesłuchaniu było około 50 innych kobiet, a opóźnienie wynosiło prawie 2 godziny. Zirytowana całą sytuacją Julianne pokazała to na castingu. Myślała, iż zniszczyła swoją szansę. Twórcy serialu zawołali ją jednak ponownie.
"Wiedziałam, iż zawaliłam, jednak kiedy wyszłam z pokoju znowu mnie zawołano: 'nie pasujesz do tej roli". Odpowiedziałam: 'tak myślisz'? A oni na to: 'możesz pasować do roli przełożonej pielęgniarek Carol Hathaway, ale ona umiera w odcinku pilotażowym'. Wróciłam się i przeczytałam kwestie Carol. I dostałam rolę".
Julianna Margilies miała dostać 27 mln dolarów. Nie zgodziła się
Jak się później okazało, Carol tak spodobała się widzom, iż scenarzyści zrobili z niej jedną z głównych postaci serialu, a chemia jaką można było wyczuć pomiędzy Julianne i Georgem Clonneyem, który partnerował jej na ekranie, była jednym z ulubionych wątków fanów "Ostrego dyżuru". Tym bardziej, widzów zaskoczyła decyzja aktorki z 2000 roku o opuszczeniu serialu. Podobno twórcy zaoferowali Margilies 27 mln dolarów za dalsze wcielanie się w Carol Hathaway, jednak artystka wiedziała, iż po tym jak Clooney opuścił serial, na nią też przyszedł już czas.
Później Julianne Margilies pojawiła się w wielu filmach. W jej portfolio można znaleźć takie tytuły jak: "Rajska droga" z Glenn Close, "Rodzina to grunt", "Beautiful Ohio" z Michelle Trachtenberg, "Evelyn" czy "Twardziele" z Alem Pacino. Jednak to seriale najbardziej rozsławiły jej nazwisko. Po kultowym "Ostrym dyżurze" pojawiła się także w "Hoży doktorzy", "Rodzinie Soprano" czy w końcu "Żonie idealnej". Od 2009 do 2016 roku wcielała się w Alicię Florrick, główną bohaterkę obsypanego nagrodami serialu. Za tę kreację zdobyła m.in. Złoty Glob, Television Critics Awars i dwie statuetki Emmy oraz 17 innych nominacji.
"Szczerze mówiąc, zwykle jest to strzał w ciemno - w teatrze, filmie, czy telewizji. Nigdy nie wiesz co z danej roli wyjdzie. Zawsze kiedy myślę, iż coś jest pewne, okazuje się potem niewypałem. A za każdym razem kiedy myślę, iż coś nie wyjdzie, okazuje się to sukcesem. W związku z tym, już dawno zrezygnowałam ze zgadywania czego ludzie chcą i robię po prostu to z czym czuję się dobrze" - mówiła po sukcesie serialu.
Co słychać u gwiazdy "Ostrego dyżuru" i "Żony idealnej"?
W 2015 roku Julianne Margilies znalazła się na liście najbardziej wpływowych ludzi na świecie magazynu "Time". Otrzymała też swoją gwiazdę na Hollywoodzkiej Alei Sławy. Jej najnowszym projektem był udział w głośnym serialu z Jennifer Aniston i Reese Witherspoon - "The Morning Show". Prywatnie aktorka mieszka na Manhattanie, jest żoną Keitha Lieberthala i mamą Kierana.
Gwiazda na swoim Instagramie chętnie dzieli się życiem prywatnym i zawodowym. W ostatnim czasie fani mogli zobaczyć ją na Broadwayu, gdzie grała wspólnie z Peterem Gallagherem w "Left on Tenth". Aktorka regularnie wspiera także różne akcje charytatywne. W ubiegłym roku współpracowała m.in. z "Save the Children".
Zobacz też: Proroczy film? Jak odbiorą go widzowie wychowani na "Stranger Things"?

















