Miał zostać „córką rolnika”. Zamiast tego Małgorzata Mycek swoją sztuką opowiada o tym, kto ma prawo decydować, kim jesteśmy
Zdjęcie: „Niedziela po kościele” (Fot. Bartek Zalewski, dzięki uprzejmości artysty)
Małgorzata Mycek, rocznik 1993, zaledwie sześć lat po dyplomie – to w polskiej sztuce głos, którego nie da się zignorować. I który budzi skrajne reakcje. Z jednej strony Mycek cieszy się uznaniem, zbiera wyróżnienia i nagrody, z drugiej – ma w sieci liczne grono hejterów.



