O spektaklu „Mężczyźni objaśniają mi świat” w Polskim Radiu RDC mówiła aktorka Patrycja Soliman. W rozmowie z Beatą Jewiarz w audycji „W rytmie kultury” podkreślała, iż jej bohaterka poznaje feministyczny punkt widzenia. Kogo gra?
– Dziewczynę, która chce zrozumieć trochę ten świat. Chce się trochę odważyć, potrzebuje kogoś, kto ją poprowadzi przez to i znajduje Rebekkę, którą traktuje jako swoją przewodniczkę po męskim świecie – mówiła Soliman.
Adaptacji głośnego zbioru esejów Rebekki Solnit podjęli się reżyserka Klaudia Gębska i dramaturg Mariusz Gołosz.
Patrycja Soliman Aktorka na naszej antenie podkreślała, iż „mansplaining” nigdy szczególnie do swojego życia nie wpuszczała.
– W moim życiu nie było miejsca na to, żeby mężczyźni objaśniali mi świat, bo ja byłam taka zosia samosia. Teraz już trochę odpuściłam, ale miałam takie poczucie, iż sobie sama dam radę i sama sobie ten świat muszę po prostu wymacać. Niestety musiałam sama się sparzyć, musiałam sama się przewrócić i podnieść, zapracować sobie na coś i cieszyć się sukcesem i tak się uczyłam – opowiadała.
Termin „mansplaining” to określenie protekcjonalnego sposobu komunikacji, opartego na stereotypach płciowych, gdzie mężczyzna zakłada mniejszą wiedzę kobiety, z którą rozmawia, i deprecjonuje jej kompetencje.
Światowa prapremiera tekstu odbędzie się w Międzynarodowy Dzień Teatru 27 marca 2026 roku na deskach sceny kameralnej Teatru Narodowego.

















