Niepokojące doniesienia ze Śródmieścia. Policja poszukuje mężczyzny, który we wtorek po południu miał poruszać się w rejonie Podzamcza, Wisłostrady i Bulwarów Wiślanych, wymachując przedmiotem przypominającym siekierę. O niebezpiecznej sytuacji poinformowała influencerka Deynn, która zauważyła mężczyznę razem ze swoim mężem, Danielem Majewskim. Para zawiadomiła policję.
Fot. Deynn/instagramDo zdarzenia miało dojść we wtorek, 20 października, w centrum Warszawy. Według przekazanych informacji mężczyzna, który sprawiał wrażenie nietrzeźwego, przemieszczał się w pobliżu miejsc popularnych wśród spacerowiczów i turystów.
Szczególny niepokój wzbudził przedmiot, który trzymał w dłoni. Z wyglądu przypominał niewielką siekierę lub toporek.
Deynn zauważyła niebezpieczną sytuację. Natychmiast zawiadomiono policję
O zdarzeniu poinformowała Deynn, znana influencerka, która przebywała w tej części Warszawy razem z mężem, Danielem Majewskim.
Para zwróciła uwagę na zachowanie mężczyzny trzymającego niebezpiecznie wyglądający przedmiot.
Według relacji Deynn mężczyzna z siekierą miał zdecydowanym krokiem ruszyć w kierunku kobiety znajdującej się w pobliżu.
Influencerka opisała, iż szedł w jej stronę z impetem. Sytuacja wyglądała na tyle niepokojąco, iż zdecydowano się powiadomić służby.
Na obecnym etapie nie wiadomo, czy mężczyzna rzeczywiście zamierzał kogokolwiek zaatakować.
Policja poszukuje mężczyzny. Był widziany w kilku miejscach
Z przekazanych informacji wynika, iż mężczyzna miał być widziany w rejonie Podzamcza, Wisłostrady oraz Bulwarów Wiślanych.
To okolice, w których choćby w dni powszednie przebywa wielu mieszkańców Warszawy, rowerzystów i turystów.
Według wstępnych doniesień policjanci prowadzą poszukiwania mężczyzny.
Nie ma na razie potwierdzonych informacji o osobach poszkodowanych. Nie ustalono również publicznie, czym dokładnie był przedmiot trzymany przez poszukiwanego.
Co zrobić, jeżeli zauważymy taką osobę?
W przypadku zauważenia osoby zachowującej się agresywnie i trzymającej potencjalnie niebezpieczne narzędzie nie należy próbować jej samodzielnie zatrzymywać ani prowokować.
Najbezpieczniej oddalić się, zachować dystans i powiadomić policję pod numerem alarmowym 112, podając możliwie dokładną lokalizację.
Sprawa wymaga wyjaśnienia przez służby. Do czasu potwierdzenia wszystkich okoliczności nie można przesądzać, czy doszło do próby ataku.

