iframe
O dawnej agresji z pierwszych płyt można już zapomnieć. Muzycznie robi się jednak niesamowicie ciekawie – z jednej strony czuć tu sporo jazzowej swobody, z drugiej kompozycja brzmi potężnie „kraktheskajująco”. Zespół wyraźnie ucieka w swoje najbardziej zakręcone, psychodeliczno-progresywne rejony.
Statystyki: autor: Szajtan — 23 min. temu











