Podczas sylwestrowej imprezy z Polsatem Smolasty wykonał utwór "Nim zajdzie słońce" stworzony we współpracy z Dodą. Sam występ wzbudził mnóstwo emocji. Zamiast Dody, na scenie pojawiła się była partnerka rapera. - Nikt mnie o to nie zapytał. Smolasty mnie o tym nie poinformował - grzmiała Doda w transmisji live, którą 4 stycznia zorganizowała dla swoich fanów. Okazuje się, iż z ekipą piosenkarza miał kontaktować się menedżment artystki. Informator Plotka opowiedział o zaskakujących kulisach rozmowy.
REKLAMA
Zobacz wideo Doda wielokrotnie dopłacała do show na scenie. Jak było na sylwestrze z Dwójką?
Smolasty wykonał piosenkę wbrew prośbom menedżmentu Dody? "Zostało to zignorowane"
Według naszych ustaleń menedżment Dody kontaktował się z ekipą Smolastego tuż przed sylwestrowym występem w Toruniu. Informator Plotka przekazał, iż zostało to kompletnie zignorowane. - Menedżer Dody kontaktował się ze Smolastym. Nie przekazywał tego Dodzie, żeby nie dokładać jej stresu przed show. Natomiast wyraźnie zaznaczył, iż taka narracja w mediach nie powinna mieć miejsca. Pojawiały się przecież nagłówki, iż Smoła wystąpi z "nową Dodą" w Toruniu. Nie było na to zgody ze strony ekipy Dody. Niestety to zostało zignorowane - przekazał informator Plotka. Doda nie wyraziła też zgody na występ Smolastego z inną wokalistką z ich wspólną piosenką w takiej formie. Co więcej, wokalistka, która wystąpiła na scenie ze Smolastym pojawiła się ubrana na biało, w stylizacji łudząco podobnej do jednej ze wcześniejszych Dody. Kontaktowaliśmy się z raperem z prośbą o komentarz. W momencie publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
To jednak nie wszystko. Polsat otworzył koncert sylwestrowy przypomnieniem występu Dody z "Let's get loud" z sylwestra 2024. Część widzów mogła mieć więc wrażenie, iż piosenkarka znów śpiewa w Toruniu, a nie w konkurencyjnej Dwójce w Katowicach. adekwatnie w tym samym momencie widzowie TVP i Polsatu mogli oglądać Dodę. W tej sprawie skontaktowaliśmy się z Polsatem, ale w momencie publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Doda ostro podsumowała występ Smolastego. "Wbrew wszystkim zasadom"
Doda miała okazję poczytać w sieci prześmiewcze komentarze na temat występu. Jej samej jednak nie było do śmiechu. - Mnie to nie bawi. Ani te teksty "Doda z Temu", ani z "Doda z Sheina". (...) Ja po prostu ten utwór napisałam z serca o swoim życiu. Napisałam go dla siebie, dla osoby, która miała tę zwrotkę śpiewać. I nie podoba mi się takie zachowanie. Jest to zachowanie wbrew wszystkim zasadom naszego kodeksu pracy, o ile chodzi o bycie artystą i współpracę między artystami - tłumaczyła. Całą jej wypowiedź znajdziecie TUTAJ.






