Mąż Danuty Stenki ciężko chory. Wszystko zaczęło się od tego objawu

zycie.news 22 minut temu
Zdjęcie: Danuta Stenka, screen Youtube @Lustra_WP


Jej mąż, Janusz Grzelak, walczy z agresywnym nowotworem krwi. Choroba postępuje bardzo gwałtownie i doprowadziła już do poważnych uszkodzeń organizmu. Aktorka zdecydowała się publicznie opowiedzieć o rodzinnej tragedii i poprosić Polaków o pomoc. Nadzieją na leczenie jest nowoczesna terapia, której koszt sięga niemal 2 milionów złotych. W poruszającym nagraniu Stenka przyznała, iż rodzinie zaczyna brakować czasu. Na jej słowa błyskawicznie zareagowały tysiące osób.

Danuta Stenka od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego teatru i kina. Widzowie pokochali ją za wyraziste role, elegancję i niezwykłą osobowość.

Aktorka przez wiele lat starała się chronić swoją prywatność. Rzadko opowiadała o codziennym życiu rodzinnym, a małżeństwo z Januszem Grzelakiem pozostawało z dala od medialnego rozgłosu.

Teraz zdecydowała się zrobić wyjątek.

Powód jest dramatyczny. U jej 63-letniego męża zdiagnozowano agresywną postać szpiczaka plazmocytowego.

Danuta Stenka prosi o pomoc dla męża. Jej słowa poruszyły internautów

W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych aktorka opowiedziała o chorobie, która niespodziewanie zmieniła życie całej rodziny.

Przyznała, iż diagnoza była dla najbliższych ogromnym wstrząsem.

Mąż Stenki walczy ze szpiczakiem plazmocytowym, czyli złośliwym nowotworem wywodzącym się z komórek znajdujących się w szpiku kostnym.

Choroba przybrała wyjątkowo agresywną postać.

Największą nadzieją dla rodziny jest w tej chwili terapia CAR-T, która w przypadku Janusza Grzelaka nie jest finansowana ze środków publicznych.

Koszt leczenia jest jednak tak wysoki, iż przekracza możliwości finansowe bliskich.

Aktorka zdecydowała się więc na publiczny apel.

„Goni nas czas, zostało go bardzo mało” — powiedziała Danuta Stenka.

Poprosiła o wsparcie finansowe oraz udostępnianie informacji o zbiórce.

Wszystko zaczęło się od bólu kręgosłupa. Diagnoza okazała się dramatyczna

Szczegóły choroby Janusza Grzelaka zostały opisane na stronie internetowej zbiórki charytatywnej.

Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się w połowie września 2026 roku.

Mężczyzna zaczął skarżyć się na silne bóle kręgosłupa. Początkowo próbował łagodzić dolegliwości poprzez fizjoterapię i masaże.

Niestety, ból nie ustępował.

Z czasem pojawiły się również dolegliwości ze strony jamy brzusznej.

Lekarze skierowali pacjenta na rezonans magnetyczny. Badanie wykazało obecność kilku guzów, między innymi w okolicy kręgosłupa i jamy brzusznej.

Początkowo podejrzewano chłoniaka.

Dopiero pod koniec października ustalono ostateczne rozpoznanie: agresywny szpiczak plazmocytowy.

W tym czasie stan zdrowia 63-latka wyraźnie się pogorszył.

Nowotwór poważnie uszkodził organizm. Mąż aktorki jest unieruchomiony

Z relacji rodziny wynika, iż choroba postępuje w bardzo szybkim tempie.

Janusz Grzelak zaczął mieć coraz większe trudności z oddychaniem i przyjmowaniem pokarmów.

Znacznie schudł i osłabł.

Doszło również do poważnych uszkodzeń narządów oraz układu kostnego.

Nowotwór doprowadził do uszkodzenia nerek, dwóch kręgów kręgosłupa oraz panewki stawu biodrowego.

Mąż aktorki pozostaje pod opieką szpitalną. Ze względu na stan zdrowia jest w tej chwili unieruchomiony w łóżku.

Dla rodziny, która jeszcze niedawno prowadziła zwyczajne życie, sytuacja stała się niezwykle trudna.

Bliscy nie tracą jednak nadziei.

W rozmowach z lekarzami pojawiła się możliwość zastosowania nowoczesnego leczenia, które może pomóc w opanowaniu choroby.

Terapia CAR-T daje nadzieję. Koszt leczenia sięga 2 milionów złotych

Rodzina Janusza Grzelaka poinformowała, iż szansą na poprawę jego stanu zdrowia może być terapia CAR-T.

To jedna z najbardziej zaawansowanych metod stosowanych w leczeniu niektórych nowotworów krwi.

Polega na pobraniu od pacjenta limfocytów T, czyli komórek układu odpornościowego.

Następnie są one odpowiednio modyfikowane w laboratorium, aby mogły skuteczniej rozpoznawać i atakować komórki nowotworowe.

Po przygotowaniu zmodyfikowane komórki podaje się ponownie pacjentowi.

Terapia CAR-T może przynosić znaczące efekty u niektórych osób ze szpiczakiem plazmocytowym, szczególnie w określonych postaciach choroby opornej na wcześniejsze leczenie.

Nie daje jednak gwarancji wyleczenia i wiąże się z ryzykiem poważnych powikłań.

Dostęp do tej metody w Polsce jest ograniczony. W przypadku leczenia planowanego dla męża Danuty Stenki rodzina musi samodzielnie zgromadzić potrzebne pieniądze.

Kwota jest ogromna.

Na terapię potrzeba około 1,86 miliona złotych.

To suma, której bliscy nie są w stanie pokryć bez wsparcia innych osób.

Córki Danuty Stenki również zabrały głos. Ruszyła zbiórka na leczenie ojca

O pomoc dla Janusza Grzelaka apelują także jego córki, Paulina i Wiktoria.

Na portalu Siepomaga uruchomiono zbiórkę, której celem jest sfinansowanie terapii.

W opisie rodzina przedstawia Janusza jako osobę niezwykle zaangażowaną w życie bliskich, zawsze gotową do niesienia pomocy.

Wspomina również jego zamiłowanie do długich spacerów po lesie z psami.

To właśnie do takiej codzienności wszyscy chcieliby powrócić.

Rodzina podkreśla, iż choroba pojawiła się niespodziewanie, a tempo pogarszania się stanu zdrowia sprawiło, iż konieczne stało się podjęcie pilnych działań.

Zbiórka rozpoczęła się 3 listopada 2026 roku.

Wpłaty można przekazywać za pośrednictwem oficjalnej strony Fundacji Siepomaga.

Polacy ruszyli z pomocą. Na apel aktorki odpowiedziały również gwiazdy

Publiczny apel Danuty Stenki gwałtownie spotkał się z ogromnym zainteresowaniem.

Informację o zbiórce zaczęli udostępniać internauci, artyści i osoby związane ze światem mediów.

Słowa wsparcia przekazały między innymi Krystyna Janda oraz Joanna Jabłczyńska.

Wiele osób podkreślało, iż za rozpoznawalną twarzą znanej aktorki stoi rodzina mierząca się z dramatyczną sytuacją.

Skala odzewu okazała się imponująca.

Już 5 listopada rano, dwa dni po rozpoczęciu zbiórki, media informowały o przekroczeniu 1,5 miliona złotych wpłat.

To ogromny krok w kierunku zebrania potrzebnej sumy.

Ponieważ zbiórka jest aktywna, jej aktualny wynik może zmieniać się z minuty na minutę.

Czym jest szpiczak plazmocytowy? Objawy bywają mylące

Choroba, z którą walczy mąż Danuty Stenki, należy do nowotworów układu krwiotwórczego.

Szpiczak plazmocytowy rozwija się z nieprawidłowych plazmocytów, czyli komórek odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał.

Nowotwór może prowadzić do uszkodzenia kości, zaburzeń pracy nerek oraz niedokrwistości.

Do objawów, które mogą pojawiać się u pacjentów, należą:

  • Uporczywe bóle kości, zwłaszcza kręgosłupa, żeber i miednicy.
  • Przewlekłe zmęczenie i wyraźne osłabienie.
  • Niedokrwistość.
  • Częste infekcje.
  • Pogorszenie funkcji nerek.
  • Złamania kości występujące choćby po niewielkich urazach.

Warto jednak pamiętać, iż takie dolegliwości mogą mieć wiele różnych przyczyn i nie oznaczają automatycznie choroby nowotworowej.

Jeśli utrzymują się lub nasilają, wymagają diagnostyki lekarskiej.

W przypadku szpiczaka wykorzystuje się między innymi badania krwi, moczu, badania obrazowe oraz ocenę szpiku kostnego.

Danuta Stenka walczy o zdrowie męża. Rodzina nie traci nadziei

Dla Danuty Stenki najważniejsze są w tej chwili zdrowie męża i możliwość dalszego wspólnego życia.

Aktorka, która od lat dostarcza publiczności artystycznych wzruszeń, tym razem sama zwróciła się do odbiorców z niezwykle osobistą prośbą.

Walka z agresywnym szpiczakiem plazmocytowym wymaga specjalistycznego leczenia, a ogromne koszty terapii stały się dodatkowym obciążeniem dla rodziny.

Bliscy mają nadzieję, iż dzięki wsparciu darczyńców uda się zapewnić Januszowi Grzelakowi dostęp do leczenia, które daje mu szansę na poprawę stanu zdrowia.

Każda wpłata oraz udostępnienie zweryfikowanej zbiórki mogą pomóc w osiągnięciu celu.

Dla rodziny najważniejsze pozostaje jedno: możliwość odzyskania zwyczajnej codzienności, w której znów będą mogli wspólnie spędzać czas i planować przyszłość.

Idź do oryginalnego materiału