Miranda Priestly nie gryzie się w język. Z racji obowiązków promocyjnych wobec filmu "Diabeł ubiera się u Prady 2" aktorka Meryl Streep poświęca sporo czasu w konieczne rozmowy z dziennikarzami. W jednej z nich zdecydowała się odbiec od tematu swojej najnowszej produkcji, by szerzej porozmawiać o współczesnej branży filmowej. 76-letnia aktorka przyznała, iż jej zdaniem dzisiejszy przemysł filmowy jest dużo nudniejszy niż przed laty. Winą za to obciąża Marvela, którego bezpieczne wysokobudżetowe produkcje miały całkowicie zmienić scenariuszowy krajobraz Hollywood.
Meryl Streep odnosiła się w szczególności do bohaterów Marvelowskich filmów. Zdaniem aktorki zapoczątkowana w kinie superbohaterskim przemiana położyła się cieniem na scenariuszach całego kina hollywoodzkiego – w szczególności ich czarno-białych sylwetkach moralnych. W rozmowie w Hits Radio Breakfast Show zapytana o łagodniejsze oblicze Mirandy Priestly w drugiej części "Diabła", aktorka odpowiedziała:
Mam wrażenie, iż tutaj dostajemy realistyczny obraz. Myślę, iż mamy teraz tendencję do Marvelizacji filmów. Mamy czarne charaktery i mamy tych dobrych – to jest takie nudne... To, co w życiu jest naprawdę interesujące, to fakt, iż niektórzy bohaterowie mają swoje wady, a niektórzy złoczyńcy są ludzcy, ciekawi i mają swoje mocne strony. To właśnie podoba mi się w tym filmie. Jest tu więcej niejednoznaczności.
To nie pierwszy raz, gdy aktorka nie kryguje się w rozmowie z dziennikarzami podczas promocji najnowszego filmu. Jeszcze w tym tygodniu internet obiegł wywiad, w którym Streep wyznała, iż z początku postanowiła postawić pod ścianą filmowych producentów. Zdając sobie sprawę, iż "Diabeł ubiera się u Prady 2" nie powstanie bez jej obecności, zdecydowała się zagrać ze studiem w psychologiczną grę.
Zadzwonili do mnie z ofertą, a ja powiedziałam: "Nie, nie zrobię tego". Wiedziałam, iż to będzie hit i chciałam sprawdzić, co się stanie, jeżeli podwoję swoją stawkę... A oni natychmiast się zgodzili. Niesamowite, iż tyle czasu zajęło mi zrozumienie, iż mogę tak postąpić! Czułam, iż mnie potrzebują. Byłam już gotowa odejść na emeryturę. To była cenna lekcja – wyznała Streep.
Co dokładnie powiedziała Meryl Streep?
Meryl Streep odnosiła się w szczególności do bohaterów Marvelowskich filmów. Zdaniem aktorki zapoczątkowana w kinie superbohaterskim przemiana położyła się cieniem na scenariuszach całego kina hollywoodzkiego – w szczególności ich czarno-białych sylwetkach moralnych. W rozmowie w Hits Radio Breakfast Show zapytana o łagodniejsze oblicze Mirandy Priestly w drugiej części "Diabła", aktorka odpowiedziała:
Mam wrażenie, iż tutaj dostajemy realistyczny obraz. Myślę, iż mamy teraz tendencję do Marvelizacji filmów. Mamy czarne charaktery i mamy tych dobrych – to jest takie nudne... To, co w życiu jest naprawdę interesujące, to fakt, iż niektórzy bohaterowie mają swoje wady, a niektórzy złoczyńcy są ludzcy, ciekawi i mają swoje mocne strony. To właśnie podoba mi się w tym filmie. Jest tu więcej niejednoznaczności.
To nie pierwszy raz, gdy aktorka nie kryguje się w rozmowie z dziennikarzami podczas promocji najnowszego filmu. Jeszcze w tym tygodniu internet obiegł wywiad, w którym Streep wyznała, iż z początku postanowiła postawić pod ścianą filmowych producentów. Zdając sobie sprawę, iż "Diabeł ubiera się u Prady 2" nie powstanie bez jej obecności, zdecydowała się zagrać ze studiem w psychologiczną grę.
Zadzwonili do mnie z ofertą, a ja powiedziałam: "Nie, nie zrobię tego". Wiedziałam, iż to będzie hit i chciałam sprawdzić, co się stanie, jeżeli podwoję swoją stawkę... A oni natychmiast się zgodzili. Niesamowite, iż tyle czasu zajęło mi zrozumienie, iż mogę tak postąpić! Czułam, iż mnie potrzebują. Byłam już gotowa odejść na emeryturę. To była cenna lekcja – wyznała Streep.
MOVIE SIĘ: Oceniamy "Diabeł ubiera się u Prady 2"










![Dyrektor sportowy KSW o głośnej rolce: Nie przesadzajmy [VIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2026/05/Dyrektor-sportowy-KSW-o-glosnej-rolce-Nie-przesadzajmy-VIDEO.jpg)




