Pomysł, by kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego zakończyć 25 maja "marszem patriotów" w Warszawie, wydawać się może sprawdzonym już w roku 2023 wyborczym wehikułem i receptą na sukces. Nie sposób jednak nie dostrzec stojących za nim ryzyk, pułapek i wątpliwości - pisze dla Wirtualnej Polski Sławomir Sowiński.