Mark Morton o inspiracjach i sukcesie Lamb of God!

rockmetalnews.pl 13 godzin temu

Nowa płyta zespołu już niebawem!

Przez ponad dwadzieścia pięć lat zespół Lamb of God ugruntował swoją pozycję w świecie metalu i stał się jednym z najważniejszych zespołów XXI wieku. Na początku kariery wielu widziało w nich „drugą Panterę”, ale zespół z Richmond udowodnił, iż wytyczy własną ścieżkę kariery i od lat konsekwentnie nią podążą.

Już 13 marca ukaże się nowa płyta Lamb of God o tytule „Into Oblivion”, a muzycy promują ją w wielu wywiadach. Gitarzysta grupy, Mark Morton, w rozmowie z „Downbeat Podcast” opowiedział o tym, co miało wpływ na nowe wydawnictwo.

– Nie pamiętam na jakim etapie pisania byliśmy, ale podczas trasy na dwudziestolecie „Ashes of The Wake” zagłębiliśmy się w te utwory jeszcze raz i nauczyliśmy wszystkich od podszewki. Kilku z nich nigdy nie graliśmy na żywo. Dlatego też postanowiłem wrócić do muzyki której słuchaliśmy pisząc tę płytę. Słuchałem The Haunted, At The Gates czy wczesnych płyt Meshuggah. Takie płyty jak „Made Me Do It” czy „Slaughter Of The Soul” są absolutnie niesamowite. Wracałem do tego i czerpałem inspiracje, a potem brałem do ręki gitarę – mówi Morton.

W rozmowie dla „The Jasta Show” Mark odniósł się do kariery i sukcesu Lamb of God.

– Podróż od Burn The Priest do Lamb of God to najbardziej nieprawdopodobna historia. To trochę jak z Kopciuszkiem. Stopień sukcesu, który odnieśliśmy, nigdy nie miałby racji bytu, gdybyśmy opierali się na „scenariuszu” bądź „planie”. A wszystko wydarzyło się w większości przypadkiem – dodaje muzyk.

Idź do oryginalnego materiału