Marian Dziędziel w jednej z najlepszych ról w karierze. Ten film Wojciecha Smarzowskiego zostaje w pamięci na długo
Zdjęcie: (Fot. Materiały prasowe)
Miało być huczne przyjęcie, rodzinne święto i początek nowego etapu życia. W filmie Wojciecha Smarzowskiego wesele staje się jednak pretekstem do pokazania ludzkich słabości, chciwości i hipokryzji. „Wesele” z 2004 roku do dziś pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych polskich tragikomedii.


















