Mariam Wallentin & Vestnorsk Jazzensemble – Spring Flood

nowamuzyka.pl 1 godzina temu

Widząc imię i nazwisko Mariam Wallentine od razu zapalają się w głowie co najmniej dwie lampki: Wildbirds & Peacedrums oraz Fire! Orchestra. Ta niezwykła norweska wokalistka, muzyczka i kompozytorka prowadzi także solowy projekt Mariam The Believer. Od prawie dwudziestu lat Wallentine swobodnie dryfuje między improwizacją, awangardą, muzyką współczesną czy alternatywnym popem. Współpracowała również chociażby z St. Vincent, Lykke Li i Feist.

Mariam Wallentin, fot. Christopher Hunt

Nieoczekiwanie Wallentine powraca w towarzystwie Vestnorsk Jazzensemble, zespołu projektowego skupiającego niezależnych muzyków z zachodniej Norwegii, ale przy ciągle zmieniających się składach. w tej chwili dyrektorem artystycznym grupy jest Kjetil Møster. Należy ich kojarzyć na przykład z portugalską wytwórnią Clean Feed Records. W tym roku ma się jeszcze ukazać album z Mirą Thiruchelvam.

Materiał na „Spring Flood” powstawał podczas pobytu Wallentin w Bazylei wiosną 2023 roku. I jak wspomina sama artystka, przy nieustannym szumie Renu w tle, dokonywała notatek w swoim dzienniku:

„Ren płynął i szumiał dzień i noc przed hotelem, a brzeg rzeki pokrywały małe kwiaty i drzewa, które już zakwitły. I spotkałam wiosnę w nowym miejscu. Widziałam, jak przebija się zieleń i jak pędzi woda, a towarzyszyły temu zupełnie inne zapachy i nastroje niż w domu. To, co znane, i to, co nieznane, szło ramię w ramię. I przechodziłam od dokumentowania do wyobrażania sobie; o wszystkich wspomnieniach i utraconych skarbach wody, o tęsknocie i pragnieniu ciała, które ujawnia wiosenne światło — podczas gdy rzeka pozostawała w ciągłym ruchu, a niebieskie i czerwone pąki wzdłuż jej brzegów powoli budziły się do życia”.

Zaledwie dwa tygodnie później zabrała te fragmenty do Bergen, gdzie spotkała się z Vestnorsk Jazzensemble. Początkowo sesje zaplanowano jako próby, które odbywały się w studiu, co spowodowało szybkie podjęcie decyzji o rozpoczęciu nagrywania. W ciągu zaledwie dwóch dni spędzonych w studiu ukształtowała się muzyka stworzona w oparciu o wzajemne zaufanie, uwagę i głębokie słuchanie.

Początkowe frazy w przepięknym „Blancet Dance” wywołują wrażenie właśnie szemrzącej rzeki i budzącej się do życia przyrody. To nagranie powoli narasta, gdzie z oszczędnej formy wyrasta gęste, pulsujące granie całego zespołu w składzie: Gro Austgulen – skrzypce, Carmen Boveda – wiolonczela, Julie Rokseth – harfa, Hildegunn Øiseth – trąbka, Kjetil Møster – saksofony, Thomas Dahl – gitara elektryczna, Toivo Fjose – gitara basowa, Terje Isungset – perkusja i Børge Fjordheim – perkusja. Całość klamruje głęboka barwa głosu Wallentin, obrośnięta rozmaitymi emocjami.

Melancholijnie kołyszący „Basel” gwałtownie zrzuca z siebie nieśpieszność oczarowując ciepłym groovem i pochłaniającym głosem Wallentin. Trochę jakby zmieszać Laurie Anderson ze szkockim The Blue Nile i jazzowością Irreversible Entanglements. Znakomicie tu oddycha trąbka Hildegunn Øiseth. Poruszająca piosenka „Red” podskórnie i niepostrzeżenie meandruje w stronę dysonansów, ciemniejszych odcieni. Momentami łapiąc skojarzenia z My Brightest Diamond.

Nieoczywistości do tych piosenek dokłada również fakt wykorzystania swobodnych form bliższych improwizacji czy kameralistyki, jak w „No Now”, w zestawieniu ze spokojnie tkaną linią wokalną. David Sylvian właśnie w tym duchu eksperymentował wiele lat temu chociażby na „Blemish”, a później „Manafon”. Niektóre kompozycje zostały napisane na przykład na trio i wokal, i takim przykładem jest świetny, potężny „Love is Fire” z miażdżącą siłą brzmienia wiolonczeli Bovedy. Tutaj w awangardę wszystko choćby nitkę hip-hopową, która znika pod naporem dzikiego groove’u, szaleństwa. „Wide” otula filmową melancholią niesprecyzowanych kadrów i wyśmienicie rozpisanymi aranżacjami z dbałością o mikroskopijne kontrapunkty. Falująca harfa w „Now” tylko usypia zmysły, by na koniec unieść się w energetycznym przypływie „Spring Flood”.

Niecałe trzydzieści pięć minut muzyki daje jednak uczucie niedosytu. „Spring Flood” jest płytą wielpłaszczyznową, co chwile zaskakującą woltami stylistycznymi, dlatego nieprzewidywalną. Niesamowite, iż Wallentin i Vestnorsk Jazzensemble zaledwie w ciągu dwóch dni zarejestrowali tak świeżo brzmiący materiał. Czuć w nim tą drapieżną spontaniczność i brawurę, a z drugiej strony są momenty wyważone, pełne liryzmu i napełnione wieloma warstwami instrumentalnymi skupionymi na detalach. W muzyce Wallentin i Vestnorsk Jazzensemble niekończący się ruch cykliczności całego naszego życia drga i poszeptuje.

Hubro | czerwiec 2026

Strona Hubro: https://grappa.no/no/label/hubro/

FB: https://www.facebook.com/Hubromusic-162608820416331

Strona Vestnorsk Jazzensemble: https://en.vnje.no/

Idź do oryginalnego materiału