Maria Czubaszek mówiła o starości bez lukrowania. "W pewnym momencie wszystkiego ma się dość"
Zdjęcie: Maria Czubaszek
12 maja 2026 r. mija 10 lat od śmierci Marii Czubaszek. W swojej książce "Dzień dobry, jestem z kobry, czyli jak stracić przyjaciół w pół minuty i inne antyporady" — która ukazała się krótko przed jej śmiercią — opowiadała m.in. o starości w taki sposób, jaki potrafiła tylko ona — bez sentymentalizmu, wprost, z czarnym humorem i przewrotną szczerością. Kpiła z frazesów, demaskowała mity i bez wahania przyznawała, iż wcale nie marzy o długim życiu. "Nie widzę powodu, żebym miała to ukrywać, udawać dzidzię-piernik" – pisała.










